Emma stała jeszcze przez długie minuty, wpatrując się w drzwi, które wciąż lekko drżały po tym, jak Mark je zatrzasnął. Powietrze w sypialni stało się

Richard odwrócił się z chłodnym spokojem na twarzy, jakby to, co powiedział, było czymś nieuniknionym, a nie zdradą. Anna patrzyła na niego bez mrugnięcia, próbując

Edward uśmiechnął się lekko, sam nie wiedząc dlaczego. Może dlatego, że w tonie dziewczyny nie było wyniosłości, tylko figlarny żart, żywy i szczery, który rozbrajał.