Powiedziałam mojej ukochanej, że czekam na nią w domu, a ona po rozmowie zapomniała wyłączyć telefon. I wtedy wiele się interesującego dowiedziałem.

Maria i ja spotykaliśmy się od czterech lat. Zawsze mieliśmy bardzo bliskie, pełne zaufania i serdeczne relacje, jednak w pewnym momencie wszystko zmieniło się bardzo dramatycznie. Nie wiedziałem, co się stało, ale Maria jakoś ode mnie od razu się oddaliła. Chodziła po domu zamyślona, zajęta interesami i prosiła mnie, żebym się z nią nie spotykał. Niejednokrotnie pytałem ją o przyczyny tego dziwnego zachowania, ale ona tylko wzruszała ramionami i znajdowała powody, by odłożyć rozmowę na później. W tym czasie w mojej głowie krążyły różne myśli. Rozumiesz, bardzo kochałem moją dziewczynę, przyzwyczaiłem się do niej. Naprawdę bałem się, że mogę ją stracić.

Nagle może kogoś ma? Jednak nie było konkretnych powodów, aby wyrażać takie opinie, a ja nie lubię wywoływać bezpodstawnych konfliktów, więc cierpliwie czekałem, aż Maria sama ze mną porozmawia. Pewnego dnia ponownie wyszła ze swoją przyjaciółką do kawiarni. Nie było jej przez długi czas. Poprosiła mnie, żebym jej po powrocie nie odwiedzał. Było już późno, więc nie mogłem tego znieść i zadzwoniłem do niej. Krótko powiedziałem, że ją kocham i czekam w domu, gotuję jej ulubioną zupę. Maria odpowiedziała lakonicznie, że zaraz wróci. Wtedy zdałem sobie sprawę, że nie wyłączyła telefonu.

– Kiedy mu to powiesz? – usłyszałem w tle głos jej przyjaciółki. Nasłuchiwałem.

– Nie wiem, Kaśka, boję się – Nagle nie chce mieć tego dziecka? Jesteśmy razem od tylu lat, a Kuba nie złożył mi jeszcze oświadczyn. Nawet nie było mowy o tym. A dziecko powinno rodzić się w związku małżeńskim. Nagle nie zależy mu na założeniu rodziny?

Krótko mówiąc, okazało się, że Maria jest w ciąży i chce mi to powiedzieć. W tej samej chwili odłożyłem wszystkie sprawy, poszedłem do sklepu, kupiłem kwiaty i pierścionek, po czym oświadczyłem się Marii. Cieszę się, że w tamtym dniu to usłyszałem, bo inaczej nie podjąłbym decyzji o małżeństwie. Od siedmiu lat żyjemy razem jako mąż i żona. Mamy wspaniałe dwie córki. Jestem ogromnie szczęśliwy!

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *