Rok temu zaczęłam pracować w nowej firmie. W przeszłości mieliśmy dość rygorystyczny dress code, więc cała moja garderoba została starannie dobrana. Przyzwyczaiłam się już do klasycznych, schludnych ubrań, więc w nowym miejscu pracy nie zmieniłam swojego zwykłego wyglądu. Zespół w nowym miejscu jest głównie kobiecy i nie ma ubioru, więc większość chodzi do pracy we wszystkim. Czasami moja praca przypomina mi jaskinię węży. Wszyscy starają się zawstydzać siebie nawzajem, oczerniać. Natychmiast zostałam wzięta na języki – że po prostu przyszłam i chwalę się drogimi ubraniami. A kiedy rozeszły się pogłoski o wysokości mojej pensji, sytuacja tylko się pogorszyła. Stałam się jedną z najpopularniejszych postaci do dyskusji i oszczerstw.
Zawsze starałam się traktować szanowne koleżanki z humorem. Cóż, ludzie nie mają wystarczająco dużo emocji w życiu, więc czepiają się kogoś innego. Miałam nawet przyjemność słuchać tego, co o mnie mówią. A wśród plotek, które krążyły o mnie, były też dość śmieszne. Mam tylko jedną dziewczynę w normalnym związku. Julia została również natychmiast zatrudniona na wysokim stanowisku, więc od razu jej nie lubiono. Dziewczyna jest skromna, cicha, ale inteligentna i pracowita. Szefowie docenili moją pracę i pracowitość, a także zawsze schludny i przyzwoity wygląd. Wkrótce awansowała. Potem Julia przyszła do mniepowiedziała:
– Kasia, czy wiesz, że Ewelina mówi wszystkim, że sypiasz z szefem?
Warto zauważyć, że Ewelina jest bardzo niegodną osobą. Jest kierownikiem działu PR, ale w rzeczywistości delegowała wszystkie swoje obowiązki na barki swoich podwładnych. Sama przez cały dzień jest zajęta tylko siedzeniem, piciem kawy i rozpowszechnianiem plotek. Trochę się wkurzyłam, postanowiłam postawić ją na swoim miejscu. Podczas obiadu szczególnie głośno zwróciłam się do niej:
– Ewelina, dlaczego rozpowszechniasz plotki, że sypiam z Wiktorem? Jesteś szefem działu, nie masz zbyt wiele do zrobienia? Ach, dokładnie! W końcu inni ludzie robią Twoje rzeczy, a Ty jesteś zajęta czymś zupełnie innym, wymyślasz jakieś bajki. I na próżno. W końcu gdybym spała z szefem, wyleciałabyś z naszej firmy w dwie sekundy. Pomyśl najpierw, a potem otwórz usta w moim kierunku.
Wszyscy pracownicy patrzyli oszołomieni na zaczerwienioną twarz Eweliny. Warto zauważyć, że po tej scenie moje życie stało się bardziej nudne. Przestano o mmnie plotkować.