Żona Daniela Martyniuka wydała oświadczenie po skandalu w Zakopanem!

W sylwestra Daniel Martyniuk miał urządzić awanturę w jednym z zakopiańskich hoteli, wskutek czego trafił do aresztu. We wtorek żona mężczyzny, Faustyna, opublikowała w sieci oświadczenie w sprawie.

Jeszcze do niedawna mogłoby się wydawać, że Daniel Martyniuk porzucił dawne nawyki. Syn Zenka Martyniuka od jakiegoś czasu stronił od skandali i układał sobie życie u boku ukochanej Faustyny, którą niedawno poślubił na Bali. Sylwestrowa noc zaowocowała jednak kolejną aferą z udziałem potomka słynnego muzyka disco polo. Pierwszego dnia 2024 roku media obiegła wiadomość, że Daniel wszczął awanturę w jednym z zakopiańskich hoteli. Jak donosił “Super Express”, Martyniuk miał kłócić się z żoną i zaczepiać innych gości. Wszystko skończyło się zaś interwencją ochrony i przyjazdem policji. Ostatecznie Daniel trafił do aresztu. Według ostatnich doniesień Plejady, mężczyzna zdążył już wyjść na wolność.

Żona Daniela Martyniuka przerywa milczenie. Wydała oświadczenie

Zarówno Daniel Martyniuk, jak i jego żona do tej pory wstrzymywali się od komentowania ostatnich medialnych doniesień. Głos na temat afery zabrała jedynie Danuta Martyniuk, która wyraźnie była zaskoczona wieściami i wybryku syna. We wtorek ukochana młodego Martyniuka postanowiła przerwać milczenie. Wieczorem Faustyna zamieściła w instagramowej relacji zdjęcie w towarzystwie Daniela, do którego dołączyła podpis: “Wróciliśmy”. Kobieta udostępniła także obszerne oświadczenie, w którym po raz pierwszy odniosła się do afery z mężem w roli głównej.

W pierwszym z opublikowanych wpisów żona Daniela Martyniuka otwarcie potępiła medialne publikacje na ich temat, które ukazywały się w ostatnich dniach. Zarzuciła też mediom kłamstwa.

Zachowanie dziennikarza, który w dniu 1.01.2024r. o godz. 12:30, nie dociekając prawdy, opublikował informacje, jakie potem były powielane przez inne portale, przekracza wszelkie zasady uczciwości dziennikarskiej. Próbowałam zignorować artykuły, ale przekroczono wszelkie granice, wkraczając w sferę prywatności, jaką jest małżeństwo. Wpisanie w stek kłamstw, wyzwisk kierowanych do mnie, awantury małżeńskiej przed hotelem pomiędzy mną a Danielem w Zakopanem napawa obrzydliwością. Jest to kłamstwo!!! – napisała Faustyna.

W dalszej części oświadczenia Faustyna dodała także, iż była oburzona sugerowaniem przez tabloidy, jakoby ją i Daniela miał czekać rozwód. Zagroziła także jednemu z dziennikarzy sądem.

Wytyczanie nam małżonkom przez dziennikarza drogi rozwodu rozmija się z podstawowymi zasadami etyki zawodowej dziennikarskiej. Wzywam wskazanego dziennikarza do bezzwłocznego usunięcia naruszeń naszych dóbr osobistych, w przeciwnym razie pozostaje droga sądowa. Kłamstwem jest, że nikt nie czekał na Daniela, został on zabrany z Zakopanego przeze mnie, a towarzyszyła mi czteroosobowa rodzina Daniela. Wstyd, za podawanie nieprawdziwych informacji, które kaleczą małżeństwo, a przede wszystkim człowieka – dodała.

Warto dodać, że wszystkie zamieszczone przez Faustynę wpisy na swoim profilu udostępnił już Daniel Martyniuk.

Zobaczcie oświadczenie Faustyny.

Żona Daniela Martyniuka wydała oświadczenie po skandalu w Zakopanem!
Żona Daniela Martyniuka wydała oświadczenie (Instagram)
Żona Daniela Martyniuka wydała oświadczenie po skandalu w Zakopanem!
Żona Daniela Martyniuka wydała oświadczenie (Instagram)
Żona Daniela Martyniuka wydała oświadczenie po skandalu w Zakopanem!
Żona Daniela Martyniuka wydała oświadczenie (Instagram)
Żona Daniela Martyniuka wydała oświadczenie po skandalu w Zakopanem!
Żona Daniela Martyniuka wydała oświadczenie. (Instagram)
Żona Daniela Martyniuka wydała oświadczenie po skandalu w Zakopanem!
Żona Daniela Martyniuka wydała oświadczenie. (Instagram)
Żona Daniela Martyniuka wydała oświadczenie po skandalu w Zakopanem!
Żona Daniela Martyniuka wydała oświadczenie. (Instagram)

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *