Kiedy przyjechał brat męża, od razu zdałam sobie sprawę, że wcale nie będzie szukał żadnej pracy. Musiała tylko przekonać do tego męża

Głos męża rozpoznała od razu, ale drugiego nie rozpoznała — to był ktoś obcy. Kiedy weszła do salonu, ujrzała obok męża jego brata Krzysztofa. Katarzyna od razu poczuła się niepewnie z powodu ich obojętnego podejścia. W odpowiedzi Krzysztof tylko skinął głową w stronę brata, z niechęcią w oczach. Następnie Rafał zaprowadził żonę do kuchni i półgłosem poprosił, by była bardziej gościnna.

– Krzysztof potrzebuje gdzieś się zatrzymać, zamieszka u nas przez kilka tygodni, dopóki nie ustabilizuje się finansowo. Nie mogę go przecież wyrzucić, to brat — powiedział Rafał.
Katarzyna odpowiedziała:
– No dobrze, niech zostanie, ale mam nadzieję, że to nie potrwa długo.
Rozłożyła produkty w kuchni i poszła spać. Trudno było jej zasnąć ze względu na hałasy mężczyzn, którzy burzliwie omawiali jakieś sprawy. Gdy w końcu ucichli, zdołała wreszcie zasnąć. Jednak ten spokój został przerwany głośną muzyką i krzykami. Rozgniewana wstała i poszła do salonu.

– Czy moglibyście uszanować to, że mam tylko jeden dzień w tygodniu wolny i chciałabym się wyspać?
– Oczywiście, odpoczywaj. Kto ci broni? – odpowiedział jej mąż.
– Ściszcie, proszę, tę muzykę — powiedziała cicho.
Krzysztof zgodził się i Katarzyna zdołała znów zasnąć.
Gdy wstała, okazało się, że to nie był tylko zły sen. Krzysztof naprawdę z nimi zamieszkał i nagle wokół zapanował jeden wielki bałagan.

Katarzynę zadziwiało również, jakim leniem był brat jej męża. Rozrzucał wszystko dookoła i nawet nie pomyślał, żeby posprzątać. Młoda kobieta z niecierpliwością czekała na powrót męża z pracy, musiała mu się wyżalić. W końcu Rafał wrócił do domu i ze zdziwieniem spojrzał na brata.
– Krzysiek, a ty nie miałeś być w pracy?
-Ach tak, zapomniałem ci powiedzieć… Wyrzucili mnie z pracy. Ale może u ciebie są jakieś wolne etaty? – szybko odpowiedział Krzysztof.

Rafał obiecał pomóc bratu i już po dwóch dniach Krzysztof miał rozmowę o pracę u niego w firmie. Wszystko poszło gładko i został przyjęty od zaraz. Katarzyna była zadowolona i miała nadzieję, że teraz wszystko się unormuje, ale niestety nie tym razem. Rafał spędzał cały czas z bratem i zapominał o żonie. Miesiąc minął… Cierpliwość Katarzyny dobiegła końca.

Po pracy mężczyźni wrócili do domu. Śmiali się, nawet nie zauważyli, że Katarzyna ich nie wita. Gdy weszli do kuchni, nie zastali żadnego przygotowanego posiłku. Rafał wszedł do pokoju, gdzie siedziała Katarzyna i zapytał:
– A co będzie na obiad?
– Nic.
– Jak to nic? – zapytał Rafał.
– Normalnie. Jak chcecie coś zjeść, to idźcie do sklepu i sobie coś kupcie. Albo zamówcie na dowóz…
– Och, czyli taki masz do mnie szacunek i do mojej rodziny? – oburzył się Rafał. – Mam już dosyć bycia służącą dla ciebie i Krzyśka. Też jestem zmęczona pracą, a ty kompletnie zapomniałeś, że masz żonę.
– Skoro tak, to ja się wyprowadzam!

Rafał i Krzysztof spakowali swoje rzeczy i wyszli z domu. Katarzyna ciężko znosiła rozstanie z mężem. Tydzień po tym wydarzeniu, wychodząc ze sklepu, spotkała się z byłą żoną Krzyśka. Rozpoczęła się rozmowa.
– Iza, dlaczego ty i Krzysztof się rozeszliście?
– Bo on nie poświęcał mi już uwagi. Miałam tego dość i zdradziłam go. W końcu poczułam się kobietą, a nie tylko służącą… No i rozwiodłam się z Krzyśkiem.
Kobiety pożegnały się, a Katarzyna chwilę się zastanowiła i doszła do wniosku, że też powinna rozejść się z mężem. To była trudna decyzja, ale to on od niej odszedł.

Po kilku dniach zadzwonił dzwonek do drzwi. Katarzyna otworzyła je i zobaczyła Rafała. Był zmęczony, zaniedbany, a na twarzy miał widoczny ból i strach. Spojrzał jej w oczy i natychmiast odwrócił wzrok. Widocznie czuł wyrzuty sumienia.
– Wejdź, nie stój w drzwiach. Chyba musimy porozmawiać.
– Czy mogę się najpierw wykąpać? – zapytał.
– Oczywiście.
Podczas gdy Rafał brał prysznic, Katarzyna przygotowywała posiłek, usiadła i czekała na niego. Rafał usiadł przed nią i zaczął opowiadać, jak Krzysztof źle się spisał w pracy: obraził kluczowego klienta i obaj zostali zwolnieni.

– Myślisz, że będziesz w stanie mi wybaczyć? Nie mogę bez ciebie żyć, jesteś dla mnie najważniejsza. Przepraszam, kochana. – Rafał zbliżył się, żeby ją objąć.
– Nie wiem, czy będę mogła ci wybaczyć, ale to też twój dom. Możesz zostać, ale będziesz mieszkać w innym pokoju.
W ciągu kilku miesięcy mieszkali razem jak sąsiedzi, ale czas minął, a Katarzyna ostatecznie wybaczyła Rafałowi. Powrócili do normalności, jednak Rafał nadal nie znalazł pracy.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *