Po zakupie nowego samochodu, postanowiliśmy podarować stare auto rodzicom mojego męża. Jednak reakcja, którą otrzymaliśmy, zupełnie nas zaskoczyła.

Ja i mój mąż, Janek, bardzo ciężko pracujemy. On jest geodetą i prowadzi swoją własną firmę, a ja zajmuję się obsługą klientów w znanym banku. Przez wiele lat odkładaliśmy pieniądze na nasz wymarzony samochód klasy premium. W końcu udało się go zakupić! Nasza radość była ogromna, ale równocześnie zdecydowaliśmy, że stary samochód, którym do tej pory jeździliśmy, trafi do rodziców Janka.

Nasz stary Fiat był już mocno wysłużony, ale doinwestowaliśmy go przez ostatni rok i żal było nam oddać go obcym ludziom. Mój mąż zawsze dbał o niego, i systematycznie oddawał na przeglądy i na bieżąco dokonywał wszystkich napraw. Rodzice Janka, starsze już małżeństwo, rzadko wychodzili z domu, ponieważ obydwoje byli na emeryturze i nie było ich stać na zakup samochodu.

Postanowiliśmy więc, że nasze stare auto będzie im bardzo przydatne, aby mogli odwiedzać nas częściej i spędzać czas z wnukami. Nadszedł więc ten szczególny dzień, kiedy zaprosiliśmy teściów na kolację, aby ogłosić radosną wiadomość. Nasze podwójne święto – zakup nowego auta dla nas i prezent dla nich. Jednak nie wszystko poszło zgodnie z planem. Kiedy zobaczyli nasz nowy nabytek, moja teściowa gwałtownie krzyknęła: „Dlaczego wy dostajecie nowy samochód, a my ten stary Fiat?”. Wraz z mężem stanęliśmy oszołomieni. Zamiast serdecznej reakcji i podziękowań, usłyszeliśmy krytykę i zarzuty, że ich nie szanujemy.

To zdezorientowało mojego męża. Nigdy wcześniej nie widziałam go tak zirytowanego. Zawsze był spokojny i opanowany, ale teraz zaczął krzyczeć na mamę. Jego własna matka nie była zadowolona z sukcesów swojego jedynego syna, z jego osiągnięć i postanowiła wyjść z żądaniem, abyśmy oddali im nowy samochód. Ale ani ja, ani Janek nie mogliśmy się na to zgodzić. To było nasze wspólne marzenie, na które ciężko pracowaliśmy przez wiele lat. Oszczędzaliśmy, rezygnowaliśmy z innych rzeczy, licząc każdy grosz.

I gdy w końcu udało nam się spełnić nasze marzenie, zostaliśmy przywitani takim zachowaniem ze strony najbliższych. Chcieliśmy podzielić się z nimi naszą radością i sprawić im małą niespodziankę. Niestety, zostaliśmy tylko z gorzkimi wspomnieniami z tamtego dnia. Janek przestał utrzymywać kontakt z rodzicami, tylko od czasu do czasu wysyła im produkty spożywcze kurierem. Szkoda, że ludzie potrafią być tak niewdzięczni i złośliwi nawet wobec swoich dzieci.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *