Kochanka mojego męża wrzeszczała, ile sił w płucach, żebym nie wtrącała się w ich prawdziwą miłość. Jednak najbardziej zaskakująca była reakcja mojego męża.

Pewnego dnia zadzwonił telefon – nieznajoma kobieta zaczęła histeryzować, twierdząc, że bardzo kocha Marka, mojego męża. Krzyczała, że niszczę ich miłość mam natychmiast go zostawić. Kobieta twierdziła, że nie mogą być szczęśliwi z mojego powodu, jak gdybym to ja im przeszkadzała… Oczywiście wiedziałam, że mój mąż mnie zdradza, ale nie przypuszczałam, że dojdzie do tego, że jego kochanka będzie do mnie dzwonić i mi grozić.

Marek to prawdziwy uwodziciel i kobieciarz, a ja, wychodząc za niego za niego, doskonale o tym wiedziałam. Zawsze oczekiwał ode mnie intymności. Na początku wszystko było dobrze i podobało mi się to, ale potem, gdy mieliśmy dzieci, zaczęłam zajmować się nimi i byłam bardzo zmęczona. Przestałam poświęcać mężowi tyle uwagi, co w początkowych latach naszej znajomości – po prostu dzieci stały się dla mnie priorytetem.

Za każdym razem, gdy Marek mnie zdradzał, kupował nam wycieczki zagraniczne albo bilety do teatru. Już przyzwyczaiłam się do tego, że mój mąż taki właśnie jest. Nie przywiązywałam do tego wagi, ale tego wieczoru puściły mi nerwy i chciałam się z nim pokłócić, bo to już przesada, że jego kochanka dzwoni i mówi, że przeszkadzam. Gdy go spotkałam wieczorem, zrezygnowałam z wyzywania go, bo źle się czuł.

Potem, gdy poczuł się trochę lepiej, wreszcie mu opowiedziałam o wszystkim. Spokojnie odpowiedział, że się tym zajmie – nie potwierdził słów nieznajomej kobiety, ale też nie zaprzeczył. Rankiem na stole leżały bilety. Znowu próbował tym sposobem poprawić swoją sytuację. Leżąc na ciepłym piasku i spoglądając na fale, myślałam o naszym związku. Zrozumiałam, jak bardzo go kocham, mimo że ciągle mnie zdradza. Doskonale wiem, że wiele kobiet nie wybacza zdrady, ale są też takie, które są gotowe się poddać. Ja jestem jedną z nich. Nie chcę stracić męża, bo go bardzo kocham. A Ty, co sądzisz, czy zdradę warto wybaczyć?

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *