Jest nie do poznania. Odmieniony Lubaszenko na ściance

Olaf Lubaszenko pojawił się na premierze serialu “Rafi”, w którym zagrał jedną z ról. Obecny wygląd aktora wielu jednak zaskoczył. Po schudnięciu ponad 80 kg jest nie do poznania.

Olaf Lubaszenko jest jednym z najpopularniejszych aktorów i reżyserów w Polsce. Znany m.in. z “Psów”, “Kilerów 2-óch” czy “Barw szczęścia”, w pewnym momencie życia zaczął zmagać się z poważną chorobą – depresją.

To właśnie ona była przyczyną jego rosnącej wagi, która osiągnęła liczbę 165 kg. Dzięki diecie, zmianie trybu życia i dwóm operacjom, schudł jednak o ponad połowę.

Olaf Lubaszenko jest nie do poznania

Odmieniony Olaf Lubaszenko pojawił się na premierze serialu “Rafi”, w którym zagrał jedną z ról. Miał na sobie czarny t-shirt, spodnie w tym samym kolorze i ciemno-szarą marynarkę, które dodatkowo “podkreślały” jego nową sylwetkę.

Olaf Lubaszenko jest nie do poznaniaAKPA

Olaf Lubaszenko jest nie do poznaniaŹródło: AKPA, fot: AKPA

Olaf Lubaszenko schudł 80 kg

Olaf Lubaszenko nie ukrywa, że walka z otyłością, jak i depresją, należały do bardzo ciężkich. Choć na szczęście udało mu się wyjść z obu chorób, musiał przejść nie tylko dwie operacje, ale zmienić też dietę i tryb życia. Tym sposobem osiągnął obecną wagę.

– Moja waga jest objawem, a nie przyczyną. Z przyczyną sobie poradziłem. Tyle że naprawdę nie ma znaczenia, co było pierwsze – depresja i otyłość to upiorne siostry bliźniaczki. Świetnie ze sobą zgrane i dopasowane. Mają jeszcze dwójkę rodzeństwa: to cukrzyca i bezdech senny – wyznał jakiś czas temu w wywiadzie dla “Newsweeka”.

Lubaszenko zrezygnował jednak z operacji bariatrycznej, którą początkowo rozważał.

– Byłem u bariatry. Byłem nawet o krok od operacji, ale zazwyczaj, kiedy zaczynam zabierać się do tematu operacji, następuje taki efekt strachu, organizm się mobilizuje i zaczyna chudnąć – mówił w rozmowie Radiem ZET.

Olaf Lubaszenko w 2014 rokuAKPA

Olaf Lubaszenko w 2014 rokuŹródło: AKPA, fot: AKPA

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *