Kinga Sawczuk, która mieszkała u Stuu, PRZEMÓWIŁA. Co działo się w domu? “Za pokój PŁACIŁAM NORMALNIE”

Kinga Sawczuk opublikowała obszerne oświadczenie, w którym odcięła się od afery z udziałem Stuarta Burtona. 22-latka, która przed laty wynajmowała pokój w mieszkaniu youtubera, opowiedziała o tym, co ją z nim łączyło oraz, co działo się w jego czterech kątach.

Afera z czołowymi polskimi youtuberami trwa w najlepsze. Co chwila na światło dziennie wychodzą nowe szokujące fakty dotyczące “Pandora Gate”, a głos zabierają kolejne osoby, zarówno należące do świata Internetu, jak i spoza niego.

Kinga Sawczuk komentuje aferę ze Stuu. Wystosowała apel

W czwartek po południu o obszerny komentarz w sprawie pokusiła się Kinga Sawczuk. Influencerka, która przed laty była ze Stuartem Burtonem na tyle blisko, że wynajmowała pokój w jego mieszkaniu, postanowiła skrzętnie odnieść się do ich relacji oraz ostatniego zamieszania. Zredagowała to w aż 14 punktach. Na wstępie potępiła szokujące doniesienia.

Po pierwsze, chcę jasno podkreślić, że pedofilia to jedno z najgorszych przestępstw, które absolutnie potępiam i uważam, że ktokolwiek się jej dopuszcza, zasługuje na najsurowszy przewidziany w polskim prawie wymiar kary. Przytłacza mnie, że osoba kiedyś mi bliska mogła dopuścić się takich czynności. Zaznaczam, że nie miałam wiedzy o żadnych wiadomościach ani innych działaniach Stuu z dziewczynami w bardzo młodym wieku, o jakie jest podejrzany. (…) To, co zobaczyłam na filmie S. Wardęgi, jest dla mnie odrażające – zaczęła, apelując o to, by jednak nie wyciągać pochopnych wniosków.

Wciąż uważam, że o ile S. Wardęga w swoim materiale dostarcza wiele potencjalnych dowodów w sprawie, ostatecznym wyjaśnieniem sytuacji i udowodnieniem faktycznej winy oraz nałożeniem kary powinny zająć się stosowne organy wymiaru sprawiedliwości, nie “sąd internetu”. (…) Co do tego, że ja nie mam ze sprawą nic wspólnego, nie mam najmniejszych wątpliwości, a oskarżenia w moją stronę, że kogoś bronię, kryję/kryłam, są wysoce dla mnie krzywdzące oraz nieprawdziwe. Tym samym proszę o ich zaprzestanie.

Kinga Sawczuk wspomina, jak mieszkała u Stuu

Następnie 22-latka porusza wątek współdzielenia ze Stuu czterech kątów, szczegółowo opisując, na jakich zasadach wynajmowała od niego pokój:

Wynajmowałam pokój w mieszkaniu Stuu w okresie sierpień/wrzesień 2018 – maj/czerwiec 2019. Na początku wynajmu miałam 17 lat i zamieszkałam u Stuu dlatego, że jako osoba niepełnoletnia miałam bardzo ograniczone możliwości wynajmu mieszkań samodzielnie, więc ponieważ znaliśmy się z różnych nagrywek, poprosiłam go o pomoc i zgodził się, abym zamieszkała w wolnym pokoju na dolnym piętrze jego mieszkania. Żeby była jasność, za pokój normalnie płaciłam – wyjaśnia, dodając, że starszy kolega poza wynajmowaniem lokum, w żaden inny sposób jej nie “pomagał.

Moja przeprowadzka tam nie była zaplanowana przez Stuu jako jakiś projekt rozwoju mojej kariery, ani nic podobnego. Wyprowadzając się, miałam już dużo ponad milion obserwujących na Musical.ly (dzisiaj TikTok) i kilkaset tysięcy subskrybentów na YouTube. Stuu nie stworzył mojej kariery, swoją popularność zawdzięczam wyłącznie sobie i swojej ciężkiej pracy. W związku z powyższym zarzuty, że on mnie “wybił” i dlatego będę go w jakiś specjalny sposób bronić, są absurdalne.

Kinga Sawczuk odcina się od Stuu. Mówi, co tak naprawdę ich łączyło

W kolejnym punkcie oświadczenia Kinga otwiera się na temat tego, co łączyło ją wówczas ze Stuartem. Podkreśla, że to, co było między nimi, nigdy nie wykroczyło poza granice koleżeńskiej znajomości:

Mieszkając u Stuu, zaprzyjaźniliśmy się, ale nigdy nie było między nami żadnej relacji damsko-męskiej. Tak, zżyliśmy się, Stuu czasami dawał mi rady odnośnie nagrywania, ja czasami pomagałam przy jego nagrywkach, jednak ja byłam nastolatką w liceum, która miała na głowie m.in. szkołę i swoje życie, nie byłam jego asystentką obecną z nim 24/7. (…).

Instagramerka zapewnia, że wbrew temu, co sugerują niektórzy internauci, nie miała pojęcia o tym, co robi Burton. Była jedynie jego współlokatorką i rzadko wchodziła w interakcję z ludźmi, którzy go odwiedzali i których – jak podkreśla – było bardzo dużo. Nie przypomina sobie jednak sytuacji, w której gościniami youtubera byłyby osoby nieletnie.

Teraz w odniesieniu do komentarzy w stylu: “Musiałaś coś wiedzieć, tego nie da się nie widzieć, mieszkając z nim”. Czy naprawdę uważacie, że jako osoba wynajmująca pokój w mieszkaniu Stuu, moim obowiązkiem było legitymowanie każdej osoby, która przychodziła do nas do mieszkania? U Stuu ciągle byli goście, nowi ludzie, nowe twarze pojawiały się praktycznie w każdym tygodniu. Nigdy jednak nie widziałam w naszym mieszkaniu osób, które choć trochę wyglądały jak 13-latki czy 14-latki (w rozumieniu tego w taki sposób, jak ja wyglądałam w tym wieku) – czytamy w oświadczeniu.

Dodaje też, z czego wynikał fakt, że u Stuu ciągle pojawiały się nowe twarze:

(…) Mieszkanie Stuu to było więcej niż dom. To było też dla niego miejsce pracy, gdzie siłą rzeczy ze względu na skalę jego kariery pojawiały się dziesiątki osób i ja naprawdę nie byłam tam recepcjonistką prześwietlającą każdego gościa. Nie wspominając już o tym, że nie spędzałam tam każdego wieczora. Też miałam wyjazdy, wiele weekendów spędzałam w domu rodzinnym.

Kinga Sawczuk odnosi się do filmu Sylwestra Wardęgi. Stanowcze słowa

W kolejnych punktach Sawczuk pisze wprost, że nie pojawia się w żadnym momencie materiału Sylwestra, ponieważ nigdy nie zaznała ze strony Stuu niczego niewłaściwego.

Dziewczyna siedząca na kanapie widoczna na filmie Wardęgi, to nie jestem ja. (…) Dziewczyna, która, jak wskazuje w filmie Wardęga, przekazała informację Stuartowi i Marcinowi, że powstaje film Wardęgi, to również nie ja. Ze Stuartem nasze drogi rozeszły się w okresie powstawania pierwszego Teamu X. Od tamtej pory rozmawiałam z nim może dwa razy. Z Marcinem podobnie – informuje, twierdząc, że Fagaty również nie miała okazji poznać osobiście.

Dodaje też, że nie jest i nie czuje się w żaden sposób związana z aferą:

Nikt nie ma na mnie żadnego “haka”, nie jestem zastraszana. Dziewczyna, o której Wardęga wspominał podczas transmisji, że jest bardzo poszkodowana i ma traumę, to również nie ja, ani nie wiem, kto to jest – pisze, na koniec raz jeszcze podkreślając, że nie może utożsamić się z ofiarami Stuu:

Jak wspominałam, żadnej relacji damsko-męskiej pomiędzy mną a Stuartem nie było. Nie wykorzystał mnie, nie dotykał mnie, nie podglądał mnie, nie upijał mnie. Stanowczo odcinam się od tematu i nie chcę uczestniczyć w tej dramie – kwituje.

Kinga Sawczuk, która mieszkała u Stuu, PRZEMÓWIŁA. Co działo się w domu? "Za pokój PŁACIŁAM NORMALNIE"
Kinga Sawczuk zabrała głos w sprawie afery ze Stuu. Opublikowała obszerne oświadczenie (Instagram)
Kinga Sawczuk, która mieszkała u Stuu, PRZEMÓWIŁA. Co działo się w domu? "Za pokój PŁACIŁAM NORMALNIE"
Kinga Sawczuk zabrała głos w sprawie afery ze Stuu. Opublikowała obszerne oświadczenie (Instagram)
Kinga Sawczuk, która mieszkała u Stuu, PRZEMÓWIŁA. Co działo się w domu? "Za pokój PŁACIŁAM NORMALNIE"
Kinga Sawczuk zabrała głos w sprawie afery ze Stuu. Opublikowała obszerne oświadczenie (Instagram)
Kinga Sawczuk, która mieszkała u Stuu, PRZEMÓWIŁA. Co działo się w domu? "Za pokój PŁACIŁAM NORMALNIE"
Kinga Sawczuk zabrała głos w sprawie afery ze Stuu. Opublikowała obszerne oświadczenie (Instagram)
Kinga Sawczuk, która mieszkała u Stuu, PRZEMÓWIŁA. Co działo się w domu? "Za pokój PŁACIŁAM NORMALNIE"
Kinga Sawczuk zabrała głos w sprawie afery ze Stuu. Opublikowała obszerne oświadczenie (Instagram)
Kinga Sawczuk, która mieszkała u Stuu, PRZEMÓWIŁA. Co działo się w domu? "Za pokój PŁACIŁAM NORMALNIE"
Kinga Sawczuk zabrała głos w sprawie afery ze Stuu. Opublikowała obszerne oświadczenie (Instagram)
Kinga Sawczuk, która mieszkała u Stuu, PRZEMÓWIŁA. Co działo się w domu? "Za pokój PŁACIŁAM NORMALNIE"
Kinga Sawczuk zabrała głos w sprawie afery ze Stuu. Opublikowała obszerne oświadczenie (Instagram)
Kinga Sawczuk, która mieszkała u Stuu, PRZEMÓWIŁA. Co działo się w domu? "Za pokój PŁACIŁAM NORMALNIE"
Kinga Sawczuk (Instagram)
Kinga Sawczuk, która mieszkała u Stuu, PRZEMÓWIŁA. Co działo się w domu? "Za pokój PŁACIŁAM NORMALNIE"
Kinga Sawczuk (Instagram)
Kinga Sawczuk, która mieszkała u Stuu, PRZEMÓWIŁA. Co działo się w domu? "Za pokój PŁACIŁAM NORMALNIE"
Kinga Sawczuk (AKPA, AKPA)
Kinga Sawczuk, która mieszkała u Stuu, PRZEMÓWIŁA. Co działo się w domu? "Za pokój PŁACIŁAM NORMALNIE"

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *