Pewnego dnia moja córka poprosiła mnie, czy nie mogłaby zamieszkać u mnie przez pewien czas wraz z rodziną, ponieważ mieli trudności w swoim dotychczasowym mieszkaniu.

Po tym, jak moja córka po raz kolejny poprosiła mnie, czy mogłaby się wprowadzić do mnie i ojca ze swoją rodziną, oczywiście, z radością się zgodziliśmy. Przyjęliśmy ją i moją małą wnuczkę, ale była jedna uwaga: zięć nie będzie mieszkał razem z nimi.

Mąż mojej córki, Paweł, jest zatrudniony w sklepie ze sprzętem AGD, ale nie zarabia wiele. Natalia, moja córka, wspierała go finansowo już podczas studiów, ale nie wtrącałam się w to. Po ukończeniu studiów, Natalia, znalazła świetną pracę jako księgowa w dużej firmie, gdzie od razu zajęła wysokie stanowisko. Paweł zaś ciągle szukał wymówek, żeby nie zmienić swojej marnej pracy, mówiąc, że brakuje mu kontaktów. W rzeczywistości po prosu jest leniwy i korzysta z tego, że moja córka szybko pnie się po drabinie kariery i zarabia na rodzinę.

Trzy lata temu okazało się, że Natalia jest w ciąży, ale oczywiście nikt nam nic nie powiedział, aż w końcu sami to zauważyliśmy. Postanowili się do nas wprowadzić na jakiś czas, żeby mieć wsparcie w tym wyjątkowym okresie. Niestety Paweł nie wnosił nic do gospodarstwa domowego, a Natalia zawsze go usprawiedliwiała. Było to frustrujące dla mnie, ale dawałam im czas na załatwienie spraw. Natalia urodziła piękną dziewczynkę, a nasze wsparcie było dla nich bezcenne. Jednak sytuacja się pogorszyła, a Paweł nadal nie chciał szukać lepszej pracy. Córka wciąż go broniła, a ja czułam, że staję się jedynie ich gosposią.

W końcu doszło do spięcia między nami, a Paweł opuścił nasze mieszkanie, zabierając ze sobą Natalię i ich córeczkę. Niedawno doszły do mnie informacje, że Natalia znowu jest w ciąży i po raz kolejny chciała się do nas wprowadzić. Podobno mieli jakieś problemy z właścicielem mieszkania, które wynajmowali. Wzięłam pod uwagę ich trudną sytuację i zgodziłam się przyjąć Natalię i moją małą wnuczkę, ale pod warunkiem, że Paweł nie będzie mieszkał z nami. Zrobię wszystko, aby pomóc córce i wnuczce, ale z mężem Natalii chciałabym unikać kontaktu. Drzwi mojego domu zawsze będą dla nich otwarte, ale jestem zdecydowana co do tego, kogo chcę widzieć w swoim życiu. Teraz pozostaje mi czekać na ich decyzję.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *