Mój tata pokłócił się z moją siostrą i ze mną mówiąc chamski tekst: ” No co, stara kozo, jakoś przełkniesz tą niesprawiedliwość dla dobra siostry, nie?”

Mój tata pokłócił się z moją siostrą i ze mną  mówiąc chamski tekst: ” No co, stara kozo, jakoś przełkniesz tą niesprawiedliwość dla dobra siostry, nie?”

Przypadkiem byłam świadkiem rozmowy dwóch dziewczyn w autobusie. Jedna z nich opowiadała drugiej, że jej rodzice wspierali ją finansowo, a jej brat, gdy się o tym dowiedział, był bardzo zły na rodziców i siostrę.

Mówiła też, że zachowanie brata denerwowało ją i sprawiało, że czuła się bardzo nieszczęśliwa. Według niej brat nie powinien zachowywać się w ten sposób, bo ma dobrą posadę w firmie i zarabia przyzwoite pieniądze, więc nie potrzebuje pomocy, a ona ma rodzinę, w pracy kiepską pensję i bardziej niż on potrzebuje wsparcia rodziców. Rozmawiały o tym, że jej brat zachowywał się wrednie, i że teraz przez to ma trudne relacje z rodziną.

W tym momencie przypomniałam sobie podobną historię, która przydarzyła mi się osobiście. Piętnaście lat temu przeprowadziliśmy się z mężem w okolice Warszawy. Mniej więcej w tym samym czasie przeprowadziła się tam również moja siostra z rodziną. Sprzedaliśmy z mężem nasze poprzednie mieszkanie i kupiliśmy tu mały dom jednorodzinny. Moja siostra i jej mąż mieszkali w wynajętej kawalerce. Wszyscy dostaliśmy pracę, a moja siostra studiując zaocznie, załapała się nawet na stypendium naukowe. Każdy z nas miał swoje problemy, ale generalnie wszyscy dobrze sobie radziliśmy.

Nasi rodzice pozostali w rodzinnej miejscowości, żyli głównie z emerytur. Niestety, nie mogliśmy ich często odwiedzać i widywaliśmy się z nimi tylko dwa-trzy razy w roku. Podczas jednej z takich wizyt tata powiedział, że postanowili pomóc nam finansowo. Byłyśmy bardzo zaskoczone, bo wiedziałyśmy, że sami niewiele mają, ale potem stało się coś, z czym wciąż trudno mi się pogodzić. Tata dał mojej siostrze i mnie pewną sumę pieniędzy w kopertach, jednak kwoty były różne.

Moja siostra otrzymała dwa razy więcej pieniędzy niż ja. Wtedy ojciec powiedział mi: „Patrycji jest trudniej, mam nadzieję, że rozumiesz. Ty masz już swój własny dom, a twoja siostra przenosi się z jednego wynajętego mieszkania do drugiego. No co stara kozo, jakoś przełkniesz tą niesprawiedliwość dla dobra siostry, nie?” Uznał to, co powiedział za zabawne i roześmiał się. Uraziło mnie to bardzo -„Tak tato, mieszkam we własnym domu, zgadzam się, ale na wszystko sami z Adamem zapracowaliśmy i kosztowało nas to wiele pracy i wyrzeczeń.”

Nigdy nie byłyśmy z siostrą rozpieszczane, rzadko kiedy coś dostawałyśmy od rodziców, więc wtedy byłyśmy bardzo zaskoczone, tym bardziej, że potraktowano nas nierówno. Nie potrafiłyśmy sobie poradzić z tą sytuacją i zaczęły się między nami kłótnie.

Byłyśmy wkurzone na siebie i przez jakiś czas nie odzywaliśmy się. Po kilku miesiącach wznowiłyśmy kontakt i wydawało mi się, że pretensje zniknęły, ale nawet po tylu latach, gdy usłyszałam podobną historię, zdałam sobie sprawę, że wspomnienie o niej wciąż mnie boli. Mój ojciec nigdy nie przyznał że postąpił wtedy niesprawiedliwie i nadal uważa, że zrobił wówczas słusznie .

A Ty co o tym sądzisz Czytelniku?

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *