Będę wychowywać ją tak, jak chcę! Awantura w autobusie

Jechałam autobusem. Wyjątkowo sama, bez dzieci, bo zostawiłam je u teściów na weekend. Na kolejnym przystanku do autobusu weszła młoda dziewczyna, a za nią dziewczynka, która miała jakieś 6 lat. Najpierw stali przy wejściu, a potem weszli w głąb. Po tym, jak ze sobą rozmawiali wywnioskowałam, że to jego matka, chociaż wyglądała naprawdę bardzo młodo.

Gdy tylko zwolniło się miejsce, dziewczyna natychmiast je zajęła. Dziewczynka podeszła do niej i złapał się ręką za siedzenie. Uprzejmie zaproponowała matce, aby ta zabrała od niej plecak (zapewne dziewczynka wracała z jakichś zajęć), po czym go dała matce i spojrzała przez okno.

Wszyscy pasażerowie nagle obrzucili matkę złymi spojrzeniami. Ta nie zauważyła na początku tych potępiających spojrzeń, dopóki jedna ze staruszek nie postanowiła zaatakować jej wprost:

– Usiadłaś jak królowa, a dziecko stoi? Wstyd! To przecież tylko mała dziewczynka, jest pewnie zmęczona! Nie wstyd Ci, dziewucho?!

Dziewczyna milczała, żeby nie wdawać się w zbędną dyskusję i kłótnię, ale kiedy inni „sprawiedli” również się do niej przyczepili,  postanowiła to ukrócić:

– A co Was to obchodzi? Wychowuję swoje dziecko tak, jak mam na to ochotę. Jestem mamą i mam prawo decydować o tym, jak traktować córkę. Dzięki temu wychowam dziewczynkę na kulturalną osobę, a nie samoluba, który myśli tylko o swojej wygodzie. Teraz jesteście oburzeni, że to ja siedzę, a za parę lat byście komentowali, że nikomu nie ustępuje. Ależ jesteście głupi! 

Wszyscy “oburzeni” od razu zamilkli i może chcieli się początkowo jej sprzeciwić, ale zrozumieli, że młoda mama ma rację.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *