Kiedy moja córka wróciła z wycieczki, na którą pojechała z rodziną swojej przyjaciółki, powiedziała, że jesteśmy biedni. Następnego dnia przymierzyła najdroższą sukienkę w sklepie, ale odmówiła jej zakupu. Natychmiast zrozumiałam jedną rzecz.

Mam dwójkę dzieci – Krzysia i Zuzię. Krzysztof chodzi jeszcze do przedszkola, a Zuzanna niebawem kończy trzecią klasę podstawówki. Myślę, że jestem troskliwą matką i mimo że nie żyjemy w bogactwie, to też nie narzekamy na biedę. Zawsze staram się spełniać marzenia moich dzieci, zwłaszcza Zuzy, która uwielbia lalki, a ostatnio mówiła, że chciałaby mieć sukienkę, jak prawdziwa księżniczka.

Kilka dni temu dostrzegłam zmianę w postawie Zuzanny. Po powrocie z wycieczki, na którą zabrała ją mama jej przyjaciółki, moja córka powiedziała, że jesteśmy biedni. Taka jest prawda, więc nawet nie skomentowałam tego stwierdzenia, ale następnego dnia, gdy byłyśmy razem w sklepie Zuza mnie zaskoczyła. Przymierzała piękną, choć drogą jak na moje możliwości sukienkę, ale ostatecznie odmówiła jej zakupu. Byłam zaniepokojona, wiedziałam, że właśnie o takiej marzyła i nie rozumiałam co się stało. Postanowiłam porozmawiać z córką. Zuzanna wyznała, że jest zazdrosna o bogactwo swojej przyjaciółki, która ma duży dom, piękne ubrania i wszystko, czego zapragnie. Córka czuła się biedniejsza w porównaniu z nią, patrząc na to, co otaczało przyjaciółkę.

Zrozumiałam, że muszę pomóc Zuzannie zmienić perspektywę. Powiedziałam jej, że prawdziwe bogactwo nie zależy od pieniędzy czy posiadanych rzeczy, ale od miłości, rodziny i przyjaźni. Pokazałam Zuzannie, że mamy siebie nawzajem, a to jest najważniejsze. Miałam nadzieję, że moje proste słowa do niej trafią, a kolejnego dnia zabrałam ją do tego samego sklepu i jeszcze raz zapytałam czy chciałaby, żebym jej ją kupiła. Moja córka zaproponowała wtedy, żebyśmy kupiły coś dla Krzysia i przypomniała mi, że niedawno wspominał o wymarzonym samochodzie policyjnym na baterie.

Moja ukochana córeczka po raz kolejny mnie zaskoczyła. Byłam poruszona tym gestem i wtedy naprawdę zrozumiałam, jak wiele mamy. Prawdziwa radość wynika z dzielenia się z innymi i dbania o nich, a nie tylko z posiadania materialnych dóbr. Jestem niezwykle dumna z Zuzi i zrozumienia, które wykazała. Jestem pewna, że wychowuje ją właściwie, ucząc ważnych wartości i empatii. Razem z dziećmi poczuliśmy się naprawdę bogaci, mając siebie nawzajem i miłość, która nas łączy.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *