Kiedy Paweł zaczął zauważać, że rzeczy znikają z jego domu, natychmiast poczuł, że coś jest nie tak. Jednak to, co stało się później, było po prostu nie do uwierzenia.

Paweł od dawna podejrzewał, że jego mama zawsze bardziej kochała starszą siostrę, Monikę. To było oczywiste od samego początku. Mama zawsze kupowała najlepsze rzeczy dla Moniki, a Paweł często nosił stare i za małe ubrania lub dostawał bluzy i podkoszulki po starszej siostrze. Gdy Paweł miał 18 lat, postanowił ożenić się z wspaniałą kobietą o imieniu Diana. Paweł bardzo ją kochał, mimo że Diana był od niego starsza o trzy lata. Chciał uciec z domu i znaleźć szczęście poza nim. Diana była bardzo zamożną kobietą, odziedziczyła po rodzicach duży wiejski dom. Mimo to, pracowała ciężko, aby jej rodzina miała wszystko, czego potrzebowała.

Kiedy ich córka skończyła siedem lat, wydarzyła się straszna rzecz. Diana nagle poczuła się bardzo źle w nocy, więc Paweł natychmiast wezwał karetkę pogotowia. Niestety, karetka nie dotarła na czas, a serce Diany przestało bić. Lekarze przybyli zaledwie pięć minut za późno. Pawłowi rozdzierało serce, ponieważ Diana był jedyną osobą, która go tak bardzo kochała, a Paweł również darzył ją wielką miłością. Pawłowi nie brakowało pieniędzy, ponieważ odziedziczył wiele po żonie i miał dobrą pracę. Gdy mężczyzna był pogrążony w żałobie, nagle pojawiła się jego mama.

Okazało się, że los Moniki nie był tak korzystny jak jego. Siostra miała troje dzieci, których ojcowie praktycznie nigdy nie płacili alimentów. Jej matka zajmowała się wszystkimi wnukami, a Monika pracowała na pół etatu, nie mając stabilnych dochodów. Mama Pawła zasugerowała mu, że teraz, gdy jest samotny, nie potrzebuje tak dużego domu i lepiej byłoby go oddać Monice i jej dzieciom, a Paweł z córką mógłby zamieszkać z matką w dwupokojowym mieszkaniu.

Pierwszy raz Paweł odmówił matce i siostrze. Jednak jego matka nie dawała za wygraną, po prostu pojawiła się w domu Pawła bez uprzedzenia i zaczęła tam mieszkać. Twierdziła, że Monika i jej dzieci żyją w ciasnym dwupokojowym mieszkaniu, więc postanowiła zamieszkać z nim, by dać im więcej przestrzeni.. Paweł nie mógł wygnać matki i przygotował dla niej pokój, ale po pewnym czasie zauważył, że rzeczy i jedzenie znikają z jego domu. Okazało się, że mama wysyłała córce wszystko, co Paweł kupował. To było już zbyt wiele. Paweł postanowił przenieść lodówkę do innego pokoju, do którego klucze miał tylko on, i każdego dnia szykował jedzenie dla całej rodziny – tyle, by każdemu starczyło. Powiedział matce, że jeśli naprawdę chce karmić starszą córkę, to niech robi to z własnej kieszeni, bo on ma na utrzymaniu własne dziecko. Być może wydawało się to niegrzeczne, ale był to jedyny sposób, w jaki Paweł był w stanie dotrzeć do matki.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *