Zenon Martyniuk zabrał żonę do Paryża. PRZERAŻONA Danuta Martyniuk wspomina: “Tłumy ludzi, kradną, więcej tam NIE POJADĘ”

W zeszłym tygodniu Zenon Martyniuk spełnił marzenie setek fanów i ukochanej. “Król disco polo” zagrał koncert dla Polonii w Paryżu, a następnie zafundował żonie wycieczkę po stolicy Francji. Niestety, podróż kosztowała Danutę Martyniuk sporo stresu…

Choć jego twórczość wzbudza skrajne emocje, trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że Zenon Martyniukjest swego rodzaju fenomenem na polskiej scenie muzycznej. Przeboje gwiazdora disco polo zbierają miliony wyświetleń, a jego koncerty gromadzą tłumy fanów. Sporą popularnością cieszy się również żona wokalisty. Danuta Martyniukcoraz śmielej przedziera się do świata show biznesu, a na salonach chętnie chwali się kolejnymi metamorfozami.

Zenon Martyniuk zagrał dla francuskiej Polonii. Jego koncert stał pod znakiem zapytania

Martyniukowie mieli ostatnio powód do świętowania. Zenon zagrał bowiem w zeszłym tygodniu koncert w Paryżu, który zgromadził ponoć sporą publikę (tym razem obeszło się bez rzucania jajami). Jak informuje portal ShowNews, nad wyjątkowym wydarzeniem od dłuższego czasu zbierały się ciemne chmury. Występ “króla disco polo” miał pierwotnie odbyć się w sali La Capella w Villejuif, która kilka miesięcy temu została zniszczona w wyniku zamieszek. Ostatecznie Martyniuk zaśpiewał przed francuską Polonią “Przez twe oczy zielone” w Royal Palace.

Świetnie się bawiliśmy. Polonia szczęśliwa. Na koncercie było bezpiecznie. Organizatorzy spisali się na medal. Przyszli sami Polacy, plus jedna pani z Afryki, żona Polaka. Okazało się, że bardzo lubi Zenka – powiedziała w rozmowie z ShowNews.pl Danuta Martyniuk.

Danuta Martyniuk najadła się stresu w Paryżu. “Więcej tam nie pojadę!”

Zwiedzenie stolicy Francji było dla ukochanej gwiazdora disco polo wielkim marzeniem. Niestety, wycieczka okupiona była sporą dawką stresu. Wszystko przez rozgrywające się na ulicach miasta zamieszki. Danuta Martyniuk wyjawiła portalowi ShowNews, że “Zenek na pewno jeszcze tam zaśpiewa” , lecz ona “więcej tam nie pojedzie”. 56-latka liczy, że zbliżająca się podróż do USA pozwoli wyprzeć jej z pamięci rozczarowujące wspomnienia z Paryża.

Tłumy ludzi, trzeba pilnować torebek i biżuterii, bo kradną oczywiście emigranci wiadomego pochodzenia. Przeżyliśmy alerty bombowe w Luwrze i w WersaluWszędzie policja i wojsko z karabinami. Nieciekawie to wygląda – podsumowała Danuta Martyniuk.

Zenon Martyniuk zabrał żonę do Paryża. PRZERAŻONA Danuta Martyniuk wspomina: "Tłumy ludzi, kradną, więcej tam NIE POJADĘ"
Danuta i Zenon Martyniukowie zwiedzili Paryż (Facebook)
Zenon Martyniuk zabrał żonę do Paryża. PRZERAŻONA Danuta Martyniuk wspomina: "Tłumy ludzi, kradną, więcej tam NIE POJADĘ"
Danuta i Zenon Martyniukowie zwiedzili Paryż (Facebook)
Zenon Martyniuk zabrał żonę do Paryża. PRZERAŻONA Danuta Martyniuk wspomina: "Tłumy ludzi, kradną, więcej tam NIE POJADĘ"
Danuta Martyniuk (AKPA, AKPA)
Zenon Martyniuk zabrał żonę do Paryża. PRZERAŻONA Danuta Martyniuk wspomina: "Tłumy ludzi, kradną, więcej tam NIE POJADĘ"
Danuta i Zenek Martyniukowie (AKPA)
Zenon Martyniuk zabrał żonę do Paryża. PRZERAŻONA Danuta Martyniuk wspomina: "Tłumy ludzi, kradną, więcej tam NIE POJADĘ"
Danuta i Zenon Martyniukowie (AKPA)

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *