Daniel opuścił swoją żonę i zamieszkał z młodą kochanką, a wkrótce dowiedział się, kim stała się jego była żona, żałując, że wszystko zepsuł.

Daniel i Marta mieszkali nad morzem. Oboje bardzo dużo pracowali. On był inżynierem, a Marta projektantką. Ciągle coś wymyślała, coś rysowała. Ale Daniel nie zwracał uwagi na jej projekty, myślał, że po prostu bawi się jak dziecko. Z czasem Daniel zaczął zdawać sobie sprawę, że on i Marta bardzo się od siebie różnią. Ciągle rysowała, szukała inspiracji, czytała coś, słuchała muzyki. Wydawało się, że może żyć całkiem swobodnie bez męża i nie była już nim zainteresowana. Wtedy Daniel poznał w pracy nową księgową, bardzo interesującą kobietę z krągłościami.

Daniel kilka razy wrócił do domu z czerwoną szminką na koszuli, ale Marta nawet tego nie zauważyła. Mężczyzna zirytował się taką obojętnością i po prostu złożył pozew o rozwód. W tym momencie Marta zdawała się budzić ze snu, który trwał długo. Błagała go, by się nie rozwodził, by wrócił i zaczęli wszystko od nowa, ale Daniel był zainteresowany tylko swoją nową znajomą, a jego nudna żona Marta przestała go w ogóle interesować.

Po rozwodzie Marta wyjechała do stolicy i zamieszkała z ciotką. Wspólni znajomi często rozmawiali o niej, mówiąc, że znalazła dobrą pracę i jest wysoko ceniona zawodowo. „Niech dalej rysuje swoje obrazki, jest już po trzydziestce, a zachowuje się jak dziecko” – kpił Daniel.

Minął rok. Daniel przyjechał do stolicy ze swoim przyjacielem, który był również wspólnym przyjacielem Marty. Wieczorem Daniel i jego przyjaciel spacerowali po elitarnej dzielnicy. Domy były nowoczesne, ze wszystkimi udogodnieniami.

– To tutaj mieszka teraz Marta – powiedział przyjaciel.

– Znalazła bogatego chłopaka?

– Nie, sama na to zapracowała. Szybko awansowała w pracy, została główną projektantką, nawet kilka razy poleciała do Francji. Miała tam oddanie do użytku kilku budynków, które współprojektowała.

– Może ją odwiedzimy? – zasugerował z nadzieją Daniel.

– Nie. Powiedziała, że nie jest już tobą zainteresowana.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *