Nie zamierzał wracać do kraju, ułożył sobie nowe życie. Ciocia Ania została sama z chorym dzieckiem.

Ciocia poślubiła wujka Karola bardzo dawno temu. Dobrze im się układało, bardzo się kochali. Uwielbiali swoje towarzystwo, wspólnie podróżowali i czerpali z życia pełnymi garściami. Po dziesięciu latach bycia razem pojawił się problem, nie mogli mieć dzieci.

Ciocia Ania czuła się przez to bardzo nieszczęśliwa. Lekarze jasno dali do zrozumienia, że nie ma żadnych szans na zajście w ciąże. Nie potrafiła się z tym pogodzić. Było aż tak trudno, że nie mogła nawet patrzeć na cudze dzieci, od razu zaczynała płakać. Któregoś razu jej mama poruszyła temat adopcji.

Pojawiały się obawy i nie było ich mało, jednak mimo wątpliwości ciocia przekonała męża i po 6 miesiącach do ich rodziny dołączył Adaś.

Chłopiec pochodził z dobrego i zamożnego domu. Niestety rodzice zginęli w wypadku, a on trafił do domu dziecka wraz z dwoma starszymi braćmi. Po jakimś czasie zostali jednak rozdzieleni, bracia trafili do rodzin zastępczych. Adaś był w pewnym stopniu niepełnosprawny, co odstraszało potencjalnych rodziców zastępczych.

Były to lata dziewięćdziesiąte. Ciocia z wujkiem dobrze zarabiali, jednak nie na tyle, aby zapewnić potrzebną opiekę medyczną dla adopcyjnego synka. Kiedy zaproponowano wujkowi posadę w Finlandii za 3 razy większą stawkę, nie zastanawiał się długo.

Ciocia została sama z Adasiem. Lekarze, szpitale, masaże, baseny. W pogoni za zdrowiem dziecka nie zauważyła, że jej mąż rzadziej pisze listy. Po kilku miesiącach na jaw wyszedł jego romans z kobietą poznaną w nowej pracy.

Nie zamierzał wracać do kraju, ułożył sobie nowe życie. Ciocia Ania została sama z chorym dzieckiem.

Życie nie szczędziło jej bólu i trudu, jednak i do niej po czasie uśmiechnął się los. Stan Adasia znacznie się poprawił, a ona znów poczuła się kochana. Lekarz prowadzący leczenia jej synka, który przez długi czas był jej jedynym wsparciem, stał się po czasie kimś więcej.

Był to porządny i kochający człowiek. Paweł traktował Adasia jak własne dziecko. Czasami nawet mówiono, że jest do niego podobny niczym biologiczny syn.

Wszystko zaczęło się układać, ale to jeszcze nie koniec historii. Po 3 latach ciocia podczas badań kontrolnych poczuła, że jest naprawdę szczęśliwa. Okazało się, że nareszcie zaszła w ciąże, razem z Pawłem ogromnie się cieszyli.

Adaś oszalał z radości na wieść o rodzeństwie. Troskliwie opiekował się mamą, później młodszym bratem. Mimo tego, że nie łączyły ich więzy krwi, byli wspaniałymi braćmi. Ciocia wahała się, czy wyznać Adasiowi prawdę o jego pochodzeniu, nie chciała popsuć tym ich relacji. Tajemnica pozostała tajemnicą.

Poznał ją w 18 urodziny. Ku jej zaskoczeniu nie był na nią wściekły, podziękował jej ze łzami w oczach i mocno przytulił.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *