Mężczyzna powiedział Kindze, że jego sekretarka jest w ciąży, i że składa pozew o rozwód. Ale to nie wszystko.

Jej mąż był w pracy, a Kinga w końcu uśpiła bliźniaki. Siedziała zapłakana. Było jasne, że rodzina będzie gadać. Ale jak to się stało, że odnoszący sukcesy prawnik zostawił ją dla jakiejś pustej siksy? Oczywiście, że się zakochał. Młoda, atrakcyjna, długonoga. A ona? Jest pogrążona w codzienności. Kiedyś miała bujne, piękne włosy, ale musiała je obciąć. Kiedy ma mieć czas zadbać o siebie, skoro nie ma nawet czasu porządnie się wyspać? Nie wiem…

– Witam, mogę rozmawiać z Andrzejem?

– Jest zajęty, – odpowiedziała sekretarka Paulina.

– Proszę, połącz mnie szybko.

– Prosił, żeby nie przeszkadzać.

– Powiedz mu, że dzwoni jego żona.

– Nie mogę tego teraz zrobić. Oddzwoni, jak tylko będzie wolny.

Kinga nie lubiła sekretarki męża, ale choćby nie wiem jak bardzo starała się znaleźć jakąś skazę u Pauliny, było to ciężkie, bo to bardzo atrakcyjna kobieta. Domyślała się, że coś ją łączy z jej mężem, ale nie miała na to twardych dowodów. Jej mąż przynosił do domu dobre pieniądze i nie podnosił na nią ręki. Rodzice zmarli, a on był jej jedynym wsparciem.

Jednak pewnego dnia stało się coś, czego Kinga najbardziej się obawiała.

– Kinga, złożyłem pozew o rozwód. Paulina jest w ciąży, nie zostawię jej.

-To znaczy, że postanowiłeś zostawić mnie i dzieci?

– Nie zostawię dzieci. Ciebie też nie zostawiam. Możesz tu mieszkać. Moja matka wkrótce się do ciebie wprowadzi i będzie ci pomagać w pracach domowych.

– Czy ty robisz sobie ze mnie żarty? Jak ty możesz mi to wszystko robić?

Kinga miała załamanie nerwowe. Długo przebywała w szpitalu. Musiała jednak wrócić do swojego życia, do dzieci, zwłaszcza, że udało jej się nawiązać dobrą relację z byłą teściową.

Od tamtej pory minęło kilka lat. Andrzeja wyrzucono z pracy, a Paulina go zostawiła. Nie miał co ze sobą zrobić: wrócił do swojej dawnej rodziny. Kinga przyjęła go ze względu na dzieci. Szczęście Stasia i Marka nie znało granic!

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *