Albo matka, albo ojciec…

Matka poinformowała mnie, że na mój ślub przyjedzie z mężem, dla ścisłości dodam, że z drugim mężem.
Moi rodzice rozwiedli się 8 lat temu. Rozwód dla ojca był ciężkim przeżyciem, ponieważ matka była dla niego całym światem. Znajomi ojca czasami sugerowali mu, że Monika, to znaczy moja matka kogoś ma, ale ojciec ucinał zawsze takie rozmowy. Bomba wybuchła pewnego dnia, gdy matka wróciła z urlopu. Weszła do domu, nawet nie wniosła walizki i od razu z progu powiedziała do ojca, że nie wraca, że ma dość udawania kochającej żony i od teraz będzie mieszkać z Cezarym, z którym ma romans od trzech lat. Ojciec mógł jej dużo wybaczyć, ale nie to, że zdradzała go z jego wspólnikiem.
Ojciec sprzedał swoje udziały w firmie, a Cezary przestał dla niego istnieć. Matka często mnie odwiedzała w domu, bo ojciec nie zabraniał jej przychodzić do nas, ale był jeden warunek: Cezary nie miał wstępu do naszego domu.
Ze względu, że była moją matką, starałam się zachowywać względnie poprawne stosunki, ale nasza relacja nie była zbyt ciepła.
Tak minęło parę lat. Skończyłam szkołę i poszłam na studia. Na trzecim roku poznałam Marka, a po roku postanowiliśmy wziąć ślub.
No i tutaj zaczęły się schody. Gdy wręczyłam zaproszenie mojemu ojcu, ten od razu powiedział, że przyjdzie na ślub pod warunkiem, że matka będzie na nim bez Cezarego. Z kolei matka upiera się przy tym, aby przyjść z obecnym mężem. Twierdzi, że nie może przyjść sama, bo to by znaczyło, że Cezary nic dla niej nie znaczy.
Od tamtej pory lawiruje między jednym, a drugim przekonując, że w tak ważnym dla mnie dniu mogliby ustąpić i pójść na jakiś kompromis.
Niestety, żadne nie chce ustąpić.

Co mam robić? Przecież ślubu nie odwołam. W tak ważnym dniu chciałabym mieć ich oboje przy sobie. Podświadomie biorę stronę ojca, bo to on się mną zajął, gdy matka odeszła do innego. Ani jedno, ani drugie nie liczy się z moimi uczuciami, z tym czego ja chcę.

Czy są aż tak wielkimi egoistami, że popsują mi ten ważny dzień?

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *