Kierowca autobusu wyprowadził mnie z równowagi!

Konflikt w autobusie.

Często jeżdżę autobusem, ponieważ pracuję poza miastem. Jeżdżę ogromnym autobusem międzymiastowym. Przed wejściem do środka zawsze kupuję bilet w kasie, aby zająć należne mi miejsce. Kierowca często zabiera pasażerów w trasie, więc z góry dbam o swój komfort.

To długa droga – około 5 godzin. Tym razem miałam dużo bagażu, więc kupiłam dwa bilety. Zawartość toreb była delikatna, nie mogłam ich położyć na podłodze ani w bagażniku. Pomimo tego, że w dzień powszedni nie jeździło zbyt wielu ludzi, to i tak uznałam, że lepiej uczciwie zapłacić za miejsca i niczym się nie martwić.

Przy wejściu pokazałam kierowcy dwa bilety. Sama usiadła w jednym miejscu, a swoje torby położyła w drugim obok. Wszyscy pasażerowie wsiedli do autobusu i pojechaliśmy. Pozostało około 10 wolnych miejsc, które kierowca planował zapełnić po drodze.

Na pierwszym przystanku ludzie zaczęli wciskać się do środka transportu. Do końca pozostały jednak dwa miesiąca. Ale podeszła do mnie młoda dziewczyna i warknęła:

– Odłóż torby!

– Co powiedziałaś? Zapytałam, słuchając muzyki na słuchawkach.

– Dziewczyno odłóż torby, chcę usiąść.

— Przepraszam, ale celowo kupiłam dwa miejsca. Są miejsca z tyłu, idź tam. To miejsce nie jest wolne, należy do mnie – odpowiedziałam spokojnie.

Ale nikt na nim nie siedzi. Tak trudno jest odłożyć torby?

Między pasażerami zaczęła się potyczka: ktoś mnie bronił, a ktoś wyśmiewa. Kierowca wyszedł zza kierownicy i zwrócił się do mnie:

– Dziewczyno, musisz ustąpić miejsca. Zabierz swój bagaż!

Zaczął mnie pouczać i udowadniać, że nie mam prawa kupować biletu na puste miejsce. Jeszcze raz pokazałam mu dwa bilety i przypomniałam, że nie ma prawa zabierać ludzi, jeśli nie ma wolnych miejsc. Nie pokrywa ich – wszystkie pieniądze w kieszeni. Już zaczynałam się wściekać na kierowcę autobusu, nie na kobietę.

Podrapał się w tył głowy, sprawdził dokumentację i stwierdził:

„Kobieto, usiądź w tylnym rzędzie. Spóźniasz autobus!

Ona spojrzał na mnie z pogardą i poszła usiąść. Całą drogę jechaliśmy w milczeniu. Kierowca nie chciał zabrać nowych towarzyszy podróży.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *