Córka się na mnie obraża, bo według niej daję jej za mało pieniędzy

Pięć lat temu rozwiodłam się z mężem. Mamy razem córkę, która w chwili, gdy rozstawałam się z byłym partnerem miała 11 lat. Staraliśmy się, aby zniosła nasze rozstanie jak najlepiej, zresztą nie awanturowaliśmy się, a powód naszego rozwodu był banalny – po prostu miłość między nami się wypaliła. Ponadto mąż był bardzo wymagający i ciągle nie byłam dla niego odpowiednio wystarczająca, więc nie było sensu się dłużej męczyć w takiej relacji.

Przez to, że poświęciłam się rodzinie, nigdy nie pracowałam i złożyłam wniosek do sądu o alimenty tuż przed rozwodem. Przecież musiałam mieć za co żyć i utrzymać jeszcze nastoletnią córkę. Mąż płacił na początku zasądzoną kwotę alimentów, jednak potem stwierdził, że to za dużo. Zaczął płacić trochę mniej w momencie, kiedy związał się z młodszą od siebie kobietą, która lubiła dbać o siebie i na pewno nie robiła tego tylko za swoje pieniądze. Nie powiedziałam jednak ani jednego, złego słowa, ponieważ w tamtym momencie dostałam awans w pracy i radziłam sobie dobrze finansowo. W dodatku wówczas związałam się z pewnym mężczyzną, dzięki któremu także nie musiałam się martwić o pieniądze.

Pół roku temu urodziłam trojaczki. Kiedy mój były mąż dowiedział się o tym, stwierdził, że nie będzie płacić więcej alimentów na córkę, bo według niego na pewno pójdą one nie na nią, a na moje dzieci z nowym partnerem. W związku z tym, iż teraz mój partner utrzymywał całą naszą sześcioosobową rodzinę, było nam ciężko i nie mogłam dawać córce tak wysokiego kieszonkowego, jak dotychczas. Miałam nadzieję, że to zrozumie. Niestety ona wciąż mi to wypomina, robi awantury i obraża się mówiąc, że teraz dla mnie liczą się już tylko moje dzieci z drugiego małżeństwa.

Zapewne mój były mąż namawia ją do takiego zachowania i wmawia jej te bzdury, jednak to nie jest aż tak ważne. Bardziej zastanawiam się jak mam jej wytłumaczyć, że to właśnie ojciec mniej na nią daje, przez co muszę jej czasami odmówić kolejnego wydatku. Jestem przecież jej matką, która naprawdę ją kocha i chce mieć z nią dobre relacje.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *