Teściowa koleżanki dała jej bardzo wartościową, życiową lekcję

Wiele kobiet często narzeka na swoje teściowe. Moja znajoma natomiast ma lepsze relacje ze swoją teściową, niż ze swoją własną matką.

Zapytałam ją kiedyś, jak ona to robi, że ma taką dobrą teściową, na co ona mi odrzekła, że kiedy wybierała sobie kandydata na męża, bacznie obserwowała także swoją teściową. Oczywiście żartowała, ale chyba coś w tym jest.

Koleżanka bała się, że teściowa za bardzo będzie wtrącać się w ich sprawy, bo jest samotną kobietą, której się po prostu może nudzić. Mimo początkowych obaw nie ingerowała za bardzo w życie rodzinne swojego syna.  

Mąż koleżanki co drugi dzień rozmawiał ze swoją matką przez telefon, ale kobieta pojawiała się u nich w domu tylko w święta lub w jakieś specjalnie okazje.

Po tym, jak urodziła im się córeczka, sytuacja się nie zmieniła i teściowa w dalszym ciągu się nie wtrącała w ich rodzinne życie. Nie przychodziła z “dobrymi radami”, ale oczywiście kiedy poproszono ją o pomoc, to chętnie zajmowała się wnuczką. Dawała dziecku prezenty, kupowała piękne ubranka i zabawki, ale nigdy się nie narzucała i nie robiła wyrzutów. Odwiedzała młodą parę z uśmiechem na twarzy i nigdy na nic nie narzekała.

Pewnego dnia koleżanka wybierała się z mężem nad morze, ale chcieli spędzić ten czas tylko we dwoje, dlatego postanowili poprosić kobietę o pomoc w zaopiekowaniu się dzieckiem. Wtedy im odpowiedziała:

– Dobrze, mogę się zaopiekować Krysią, bo to dla mnie żaden problem, ale uważam, że powinniście zabrać ze sobą swoją córeczkę. Wasza 3-latka chce poznawać świat, poza tym potem straconego czasu kiedyś nie odrobicie. Jeśli jej nie zabierzecie, to przegapicie okazję, by zbudować z nią pierwszy zamek z piasku, pokazać jej morza. Być może za rok nie będzie okazji i tak to się odwlecze, a ona jak 15-latka pojedzie nad morze pierwszy raz, ale bez Was. Będziecie mieli mniej wspólnych wspomnień, a to przykre. Jasne, to już Wasza decyzja, ale wydaje mi się, że dziecko ma prawo wyjechać pierwszy raz nad morze właśnie z rodzicami. Zastanówcie się i nie popełniajcie tego błędu, bo jest on nieodwracalny.

Przemyślała to i przypomniała sobie, jak każde wakacje musiała spędzać u dziadków na wsi, ponieważ najpierw jej rodzice ciągle byli zajęci pracą, a potem matka miała wylew i nie było szans na żaden wspólny wyjazd. Nie miała żadnych wspomnieć z rodzicami, jeśli chodzi o wakacje. 

Koleżanka z mężem zmienili decyzję i wyjechali całą rodziną nad morze, kolejnego roku także.

To była dla niej lekcja, która nauczyła ją tego, że lata szybko mijają i warto je dobrze wykorzystać.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *