– Nie zależy Ci na dziecku! – powtarzała ciotka

Z mężem zostaliśmy bardzo wcześnie rodzicami. Wcale tego nie planowaliśmy, ale tak wyszło, więc musieliśmy przyjąć to, co dał nam los. 

Oprócz tego, że muszę zajmować się dzieckiem, to muszę także pracować, a to przez to, że mam pracę zdalną na pół etatu i firma nie jest w stanie sobie beze mnie poradzić. Teściowie mieszkają daleko, moi rodzice nie żyją i tak naprawdę jedyną, bliską nam osobą mieszkającą w pobliżu jest ciotka męża. Jest osobą bardzo aktywną jak na swój wiek – stale jeździ na jakieś wycieczki, odwiedza przyjaciół w całym kraju, chodzi na wystawy i do kina, ale mimo tego znajduje czas na to, aby raz w tygodniu zabrać do siebie moją córeczkę. Niestety, potem zawsze słucham wyrzutów o tym, jak bardzo nie dbam o dziecko.

Ciotka uwielbia moją córeczkę. Sama nie ma dzieci, więc mówi, że to promyczek rozświetlający jej życie. Nie oszczędza na małą pieniędzy i gdy tylko ją gdzieś zabiera, chętnie kupuje jej zabawki i różne ubranka. Niestety, my nie mamy aż tak wielu pieniędzy i nie możemy dać córeczce tyle, ile ciotka.

Być może chce dobrze, ale niestety, czasami ciężko ją znieść i uważam, że czasami chce mnie zmanipulować tak, abym czuła się jak najgorsza matka na świecie. Często słyszę o tym, że moje dziecko tak naprawdę mnie nic nie obchodzi, a słowom tym towarzyszą rzewne łzy ciotki i załamywanie rąk.

Dlaczego ciągle słyszę krytykę? Dlatego, bo według ciotki ubrałam za lekko dziecko, albo dlatego, że za rzadko noszę je na rękach lub staram się od początku uczyć córeczkę niezależności.

Ciotka robi córeczce wodę z mózgu. W związku z tym, że dziecko jest jeszcze małe, nie może zbytnio zareagować, więc jest ubierane przez kobietę w kilka warstw wełnianych swetrów i czapek, przez co wraca do domu przepocone, wręcz mokre. W rezultacie kończy się to katarem i ogólnym przeziębieniem.

Nie wiem już, jak mam z nią walczyć, chyba muszę w końcu przejść do bardziej radykalnych metod i być może ograniczyć jej spotkania z moją córką.

Co mam zrobić? Jak mam rozwiązać ten konflikt?

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *