Ależ się rozmarzyła! Dziewczyna myślała, że będzie żyła na mój koszt, ale się przeliczyła

Uważam, że jestem bardzo zdeterminowaną osobą, dzięki czemu wiele osiągnąłem. Mając zaledwie 26 lat dzięki swojej wytrwałości i ciężkiej pracy mogłem kupić własne mieszkanie. Ani rodzice, ani inni członkowie rodziny mi w tym nie pomogli. Z dumą mogę powiedzieć, że do wszystkiego doszedłem sam.

Gdy poznałem tę dziewczynę, zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia. Od razu jej zaufałem i dużo o sobie powiedziałem, między innymi to, że mam własne mieszkanie. Na wstępie jednak zaznaczyłem, że jeśli w przyszłości zdecydujemy się na wspólne mieszkanie, to po prostu coś wynajmiemy, a do mojego mieszkania znajdziemy najemców, aby trochę zarobić. Wynajmując wspólnie mieszkanie łatwiej będzie nam także podzielić koszty na pół.

Wtedy zgodziła się na to bez wahania i oświadczyła, że zaoszczędzi trochę pieniędzy, co pozwoli nam wkrótce na wynajęcie czegoś razem.

Minęło siedem miesięcy, a ona znienacka przyszła do mnie ze spakowaną walizką. Powiedziała, że zwolnili ją z pracy, skończyły jej się oszczędności, a właściciel lokum, które wynajmowała słysząc te wieści po prostu ją wyrzucił. Poprosiła mnie więc, aby na jakiś czas mogła się u mnie zatrzymać.

Nie zgodziłem się bo wiem, że ma przecież w mieście rodziców i dziadków, u których mogłaby się zatrzymać. Wiedziałem, że to była tylko wymówka, aby żyć na mój koszt. Potem ostatecznie zerwaliśmy.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *