Przerażony odpowiedzialnością ojciec trojaczków wyszedł do sklepu i już z niego nie wrócił. Kilka lat później przypadkowo spotkał swoją żonę i zdał sobie sprawę, czego brakuje mu w życiu

Rodzina Fiodorczyków mieszkała w pewnym małym miasteczku. Ludzie z tej miejscowości mogli liczyć tylko na cud, kiedy zachorowali, bo najbliższy lekarz znajdował się dopiero w większym mieście. Właśnie w takiej atmosferze przebiegała ciąża Kaliny. Jej brzuch nie rósł codziennie, bo miała wrażenie, że rósł co godzinę, ponieważ był ogromny. W ósmym miesiącu dostała okropnych bóli, przez które zawieziono ją do szpitala. Zaczęła rodzić. Kiedy na świat przyszło pierwsze dziecko, bóle się tylko nasiliły i wszyscy byli pewni, że poród wciąż trwa. Urodziło się jeszcze dwoje dzieci. “Kalina, masz trojaczki!”. kobieta była w siódmym niebie i nie mogła się posiąść ze szczęścia. Zawsze marzyła o wielkiej rodzinie, ale nigdy nie sądziła, że urodzi od razu trójkę.

Mąż nie podzielał szczęścia żony i widać było, że bardzo się boi. Zabrał żonę z dziećmi do domu, ale zupełnie stracił humor.

Pewnego dnia żona poprosiła go o wyjście do sklepu po pieluchy. Mężczyzna wyszedł i już nigdy nie wrócił. Kalina nie wierzyła, że mąż tak po prostu ich opuścił. Początkowo próbowała się do niego dodzwonić, a potem szukała męża przez przyjaciół, ale po wielu nieudanych próbach straciła nadzieję i postanowiła zająć się dziećmi – i tak miała już wiele trosk i obowiązków związanych właśnie z nimi. Na szczęście kobieta miała wsparcie ze strony swojej matki i siostry – trzy kobiety wychowywały trojaczki. Kiedy dzieci trochę urosły Kalina podjęła pracę, a kiedy dzieciaki miały 5 lat, w pracy zaproponowano jej przeniesienie do stolicy.

Bała się, że sama nie poradzi sobie w nowym, tak dużym mieście. Początkowo nie wierzyła w to, że poradzi sobie z taką odpowiedzialnością, ale potem pomyślała, że w życiu trzeba wykorzystać wszystkie szanse, które ono nam daje. Takim sposobem Kalina przeprowadziła się z dziećmi do Warszawy. Jej pracodawca zapewnił jej dobre warunki mieszkaniowe. Taka zmiana z jednej strony mogła przerażać, ale z drugiej strony była to niezwykła szansa dla tej rodziny, aby zostawić za sobą przeszłość i zacząć żyć z czystym kontem. Aby ze wszystkim móc sobie organizacyjnie poradzić, Kalina zatrudniła opiekunkę.

Ich życie w końcu było wspaniałe. Kalina była najlepszym pracownikiem i pewnego dnia jej szef poprosił ją o to, żeby reprezentowała ich firmę jako kierownik projektu. Kobieta weszła do sali konferencyjnej jak prawdziwa profesjonalistka, ale coś nagle ją rozproszyło. Okazało się, że przy stole siedzi jej były mąż Antoni. Różnica była między nimi taka, że Kalina zajmowała wysokie stanowisko w swojej firmie, a Antek był podrzędnym pracownikiem w swojej firmie. Zdziwił się, jak z zaniedbanej, cichej myszki Kalina zmieniła się w pewną siebie, stylową i atrakcyjną kobietę. W tym momencie Kalina była z siebie niezwykle dumna, że wszystko sama osiągnęła i teraz jest w tym miejscu.

Dzień po służbowym spotkaniu Antoni odnalazł Kalinę. Klęczał przed nią i prosił o jeszcze jedną szansę. Powiedział, że wtedy zachował jak tchórz, który przestraszył się odpowiedzialności i nie znalazł wtedy lepszego wyjścia z sytuacji niż ucieczka.

Kalina wysłuchała go i z kamienną twarzą odparła:

– Ty teraz upokarzasz się przede mną po 3 latach tak, jak ja upakarzałam się 3 lata temu przed moim pierwszym szefem w momencie, gdy moje dzieci chorowały, a ja potrzebowałam zwolnienia z pracy. Od lat się nie wyspałam, ponieważ brałam nadgodziny, żeby wyżywić moje dzieci. Teraz w końcu osiągnęłam swój cel, moje życie staje się lepsze, ale nie ma w nim miejsca na przeszłość. Dzieci podrosną i same zdecydują, czy będą chciały utrzymywać z Tobą kontakt.

Po tych słowach Kalina uniosła głowę do góry i odeszła stukając obcasami. Antoni długo patrzył w jej kierunku, ciągle klęcząc. Pewny chód, wspaniała figura, wdzięk i trójka dzieci – właśnie zdał sobie sprawę, co stracił przez swoje tchórzostwo.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *