Rozwiodłam się z mężem, a teściowa żąda pieniędzy na jego miesięczne utrzymanie

Pobraliśmy się z Grześkiem nieco ponad dziesięć lat temu. Byliśmy wtedy po trzydziestce, mój mąż był dyrektorem w dużej firmie, a ja pracowałam w salonie kosmetycznym. Urodziło nam się dwoje dzieci, ja poszłam na urlop macierzyński, a później całkowicie zrezygnowałam z pracy. Mieliśmy dość pieniędzy, ponieważ pensja mojego męża była bardzo wysoka.

Grzegorz był zapalonym karierowiczem, często przebywał poza domem, a wolny czas spędzał z matką. Jolanta jest świetną aktorką, która bardzo dobrze radzi sobie z odgrywaniem ról, udaje złe samopoczucie i napady złości z byle powodu. Robi to, aby zwrócić na siebie uwagę syna.

Moja teściowa powiedziała mi kiedyś na przyjęciu rodzinnym:
– Grześ jest tylko mój i nie ma znaczenia, że jesteś jego żoną. Dla niego rodzina to tylko ja! Musisz mnie zrozumieć, bo sama jesteś matką. Bez względu na to, co się dzieje, zawsze musisz pomagać swojemu mężowi!Do końca życia zapamiętam te słowa. Następnego dnia rano poprosiłam Grzegorza o wyjaśnienia. Próbował usprawiedliwić zachowanie matki, jakby to był kiepski żart.

Ale wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. W zeszłym roku został zwolniony z pracy i zaczął pić. Znowu zaczęłam pracować w salonie kosmetycznym, bo nie mieliśmy żadnych pieniędzy.

Nigdy nie traciłam nadziei, że mój mąż w końcu się opamięta i stanie się sobą. Nie zdarzył się jednak żaden cud, po prostu coraz bardziej się staczał. Złożyłam pozew o rozwód, a Grzesiek zamieszkał z matką.
Odetchnęłam z ulgą – o jedną gębę mniej do wykarmienia. Jednak miesiąc później Jolanta zadzwoniła do mnie z roszczeniami:
– Czy zapomniałaś, co ci kiedyś powiedziałam? Zawsze należy pomagać współmałżonkowi! Nie starcza nam mojej emerytury, dlatego żądam, abyś co miesiąc przesyłała pieniądze na utrzymanie Grześka!

Nie spodziewałam się takiej bezczelności! Powiedziałam jej, że zamierzam wystąpić o alimenty, ponieważ ojciec musi utrzymywać swoje dzieci!

Jej słowa były dla mnie bardzo nieprzyjemne, więc się rozłączyłam. Najgorsze jest jednak to, że nadal kocham mojego byłego męża. Jednak nie wiem już, jak z nim żyć!

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *