Zamieniła swoje trzypokojowe mieszkanie na kawalerkę, aby krewni ciągle do niej nie przyjeżdżali

Mam znajomą, który mieszka w miasteczku znajdującym się praktycznie nad samym morzem. W zeszłym roku Kalina zamieniła swoje trzypokojowe mieszkanie na jednopokojowe. Na początku byłam zaskoczona jej decyzją, w końcu tamte mieszkanie było przestronne i dopiero co wyremontowane. Dlaczego tak zdecydowała?

Wszystko stało się jasne, kiedy Kalina opowiedziała nam o swoich krewnych.

„Dziewczyny, nie uwierzycie, ale dzięki tej kawalerce mam w końcu spokojniejsze życie. Mogę wciąż żyć blisko morza i to jest świetne! Problemem byli jednak krewni, których jest wielu i wszyscy mieszkają w centrum Polski. Wielu z członków mojej rodziny marzy o wakacjach nad morzem każdego roku, na które nie musieliby wydać ani złotówki, co mi z kolei w ogóle nie pasuje. Przyjeżdzali od razu grupą i zwykle w ogóle mnie nie uprzedzali. Byli zdziwieni tym, że mieliby się zapowiadać, no bo po co?

W końcu jesteśmy rodziną, jakoś się zmieścimy i dogadamy! W sezonie moje trzypokojowe mieszkanie po prostu pękało w szwach. I to nic, że musiałam spać w kuchni, mimo, że byłam właścicielką tego mieszkania – oni nie widzieli z tym zupełnie problemu!
Dlatego więc zamieniłam moje trzypokojowe mieszkanie na kawalerkę. Wszystko mi w niej odpowiada i jestem zadowolona, że tak zrobiłam. W ten sposób udało mi się pozbyć nieproszonych gości.

Tego lata przyjechali do mnie dalecy krewni, ale w tym czasie gościłam u siebie już przyjaciółkę, którą zaprosiłam do siebie, bo dawno się już nie widziałyśmy. Kiedy krewni zadzwonili i powiedzieli, że zaraz przyjadą, to podałam im nowy adres, ale  oni nawet nie byli zaskoczeni tą zmianą.
Kilka godzin później byli już u mnie. Otworzyłam im drzwi i zobaczyłam czwórkę osób: małżeństwo z dwójką dzieci. „Ha, nie spodziewałaś się nas, a my przyjechaliśmy!”.

Kiedy zobaczyli, że mam teraz tylko jeden pokój, byli zaskoczeni. „Wszyscy w rodzinie nam mówili, że masz trzypokojowe mieszkanie, dlatego zabraliśmy ze sobą dzieci!”.
– Zostaliście źle poinformowani – powiedziałam – ale możecie wynająć pokój w hotelu.
– A Twoja przyjaciółka nie może iść do hotelu? Wtedy jakoś się tutaj zmieścimy. Może i ciasno, ale wolimy tak, w końcu jesteśmy rodziną!

Powiedziałam, żeby znaleźli sobie hotel, bo ja mam już dość goszczenia u siebie praktycznie obcych mi ludzie, którzy nawet nie potrafią uprzedzić o swoim przyjeździe. Teraz żyję spokojniej i cieszę się z tego niesamowicie.”

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *