Córka przestała dzwonić do matki. To znaczy, że przestała ją kochać

Kobieta była bardzo zdenerwowana. Jej zamężna córka dzwoniła do niej już rzadziej niż raz w tygodniu. Wcześniej dzwoniła trzy razy: w poniedziałki, środy i soboty…

Kobieta była bardzo zdenerwowana. Jej zamężna córka dzwoniła do niej już rzadziej niż raz w tygodniu. Wcześniej dzwoniła trzy razy: w poniedziałki, środy i soboty, zawsze wieczorami. W te dni, zawsze staruszka siadała na kanapie, brała obok siebie telefon i czekała aż zadzwoni jej ukochana córka. Czytała, robiła na drutach, oglądała telewizję, ale zawsze czekała. Kątem oka spoglądała na zegar, z nadzieją aby szybko wybiła godzina 19.

Jakiś czas później córka zaczęła burzyć harmonogram. Przykładowo, zapominała zadzwonić w środę o 19, tłumacząc się później, że zatrzymała się zbyt długo w sklepie, pochłonęła ją rozmowa z mężem czy też pomagała dziecku w lekcjach. Matka stwierdziła: najpierw do mnie zadzwoń, a potem rób co chcesz. Wiesz, że czekam.”

W końcu tylko w soboty udawało się porozmawiać kobietom. W inne dni tygodnia, harmonogram ulegał zmianie. Najpierw córka przestała dzwonić w poniedziałki, a potem również w środy.

Matka była urażona. Zaczęła uważać córkę za okrutną, gdyż w wykonaniu telefonu do matki nie było przecież nic trudnego. Usiłowała wpłynąć na córkę, mówiąc, że jej wiek jest już poważny i może się spodziewać wszystkiego. A gdy córka była mała, to matka poświęcała się dla niej nieustannie.

Staruszka doprowadziła się do histerii, co zaczęło powodować bezsenność. Bezsenność z kolei, wywoływała drażliwość i poczucie braku wsparcia. Córka dzwoniąc w sobotę słyszała tylko narzekanie matki, ze jest już nikomu niepotrzebna. Czasami w chwili załamania, w ciągu dnia potrafi zadzwonić do córki i obarczyć ją wieloma, przykrymi słowami. W ten sposób, ciągłe nerwy doprowadziły kobietę do choroby. Pewnego dnia należało wezwać lekarza, który jako diagnozę postawił nadciśnienie tętnicze. Poradził również, aby zminimalizować stres. Spokój ducha jest przecież podstawą zdrowia.

Podczas wizyty lekarza, kobieta nie mogła się oprzeć i opowiedziała lekarzowi i bezdusznej córce. Ten zaś, przypomniał sobie moment, kiedy sam wyjechał na studia medyczne. Uzyskał dyplom i pracował w mieście. Kiedy jego ojciec zmarł, matka pozostała sama na wsi. Opiekowała się nią córka, która mieszkała nieopodal, jednak nie przychodziła codziennie, ponieważ miała własną rodzinę i obowiązki. Nie miała możliwości zadzwonić do matki, ponieważ sieć telefonów nie była tak dobrze rozwinięta.

Kobieta uważnie wysłuchała lekarza, który był w podobnym wieku, ale mimo to, wciąż pracował. Najwyraźniej, lubił swoją pracę. Pracował, miał zajęcie i nie oczekiwał telefonu od dzieci. Rozmowa telefoniczna, nie jest przecież wyznacznikiem miłości….

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *