Rozwód był bardzo bolesny. Iwona postanowiła zostawić dzieci mężowi, ale udało jej się wygrać przed sądem samochód i połowę mieszkania

Irek poświęcił swoje życie rodzinie. Jego żona Iwona okazała się typową karierowiczką, więc to mąż musiał siedzieć z dziećmi, gotować, sprzątać i wykonywać wszystkie prace domowe. W zasadzie nie miał nic przeciwko temu, chociaż wszyscy jego przyjaciele i znajomi nie mogli zrozumieć, jak mężczyzna z wyższym wykształceniem może siedzieć w domu tylko dlatego, że żona tak chce.

Iwona całe dnie najchętniej spędzała w biurze, więc po powrocie do domu nie chciało jej się nic robić. Taka już była. Również cały majątek, który nabyli razem w małżeństwie, Iwona zapisywała na siebie. Irek nie mówił ani słowa, bo wierzył, że już zawsze będą razem. Ale tak się nie stało. Po dwunastu latach wspólnego życia dowiedział się, że Iwona ma innego. Czyli, podczas gdy on siedział z dziećmi, jego żona nie marnowała czasu. Oczywiście ta sytuacja bardzo źle na niego wpłynęła. Ale co mógł zrobić?

Rozwód był bardzo bolesny. Iwona postanowiła zostawić dzieci mężowi, ale udało jej się wygrać przed sądem samochód i połowę mieszkania. Irek nie mógł zrozumieć, jak matka dwojga dzieci może chcieć zabrać im miejsce do życia. To po prostu nie mieściło mu się w głowie.

Irek przez tyle lat starał się być wzorowym mężem, łączył role męskie i kobiece, nigdy na nic nie narzekał, a teraz doczekał się takiej zapłaty. To było bardzo bolesne.

Jednak dwa lata po rozwodzie Irkowi udało się spotkać kobietę, która potrafiła go docenić. Marysia nie tylko stała się dla niego dobrą żoną, ale także umiała zastąpić matkę dzieciom. Kiedy Iwona się o tym dowiedziała, chciała walczyć o dzieci przed sądem, bo zaczęła ją dręczyć zazdrość. Ale one same nie chciały opuścić ojca i jego żony, w domu im było dobrze. Dopiero wtedy Iwona zrozumiała, co zrobiła, ale było już za późno, żeby cokolwiek zmienić.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *