Nie żyje popularny w Internecie pies. “Nie smućcie się”

Pies o imieniu Balltze znany z popularnych mamów nie żyje. Czworonóg nazywany był w Internecie “Cheems”. Jego właścicielka o tym, że jej pupil odszedł 18 sierpnia, poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Nie żyje popularny pies

Balltze miał swój profil na Instagramie, a jego losy śledziło ponad 825 tysięcy osób. Ostatnio jego psa napisała post, w którym poinformowała o śmierci ukochanego pupila.

– Ball Ball (zdrobnienie od Balltze – red.) zasnął 18 sierpnia podczas ostatniej torakocentezy. Pierwotnie chcieliśmy po tym zabiegu zorganizować dla niego chemioterapię lub inne leczenie, ale teraz jest za późno – zaczęła wpis właścicielka psa rasy shiba-inu, który znany był na całym świecie. Zwierzak miał 12 lat, a zabieg, któremu został poddany polegał na nakłuciu jamy opłucnej i pobrania nagromadzonego płynu.

Nie smućcie się, pamiętajcie o radości, jaką Balltze podarował światu – prosiła opiekunka zwierzęcia. – Pomógł wielu ludziom w czasie pandemii i sprawił wam wiele radości, ale teraz jego misja dobiegła końca. Wierzę, że biega swobodnie po niebie i je dużo pysznego jedzenia ze swoimi nowymi przyjaciółmi. Zawsze będzie w moim sercu. Mam nadzieję, że nadal będzie sprawiał radość wszystkim w świecie online, to moja jedyna, skromna prośba. Chciałbym również podziękować personelowi medycznemu, który pomagał Balltze przez ostatnie 6 miesięcy – zakończyła poruszający wpis.

Pies znany z memów odszedł w trakcie operacji

Właścicielka Balltze zdecydowała się założyć swojemu pupilowi konto w mediach społecznościowych w kwietniu 2015 roku. Na Instagramie pojawiały się różne zdjęcia czworonoga.

Zwierzak zyskał popularność za sprawą fotografii opublikowanej 4 września 2017 roku. To właśnie to zdjęcie przeszło do historii Internetu, a co więcej stało się bazą do popularnego mema.

 

View this post on Instagram

 

A post shared by Cheems_Balltze (@balltze)

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *