Po krótkim okresie znajomości mężczyzna oświadczył, że chciałby mieszkać ze mną w moim mieszkaniu. Jestem przeciwna

Wyszła trudna sytuacja z tym mężczyzną, nie wiem, jak mu delikatnie odmówić.

Spotykamy się już jakiś czas, zazwyczaj w weekendy chodzimy do kawiarni, a potem nocujemy u mnie. Rano marzę tylko o tym, żeby go szybko wyprosić. A tu nagle on mówi: “Chodźmy mieszkać razem!”. Ja go pytam: “Po co?”. “No, po prostu wygodniej” – odpowiada. A komu wygodniej?

Mam swoje mieszkanie, mam samochód, normalną pracę, wystarczająco pieniędzy. Pracuję na systemie 2/2, w wolnym czasie lubię obejrzeć filmy, poleżeć, spotkać się z przyjaciółkami. W domu zawsze jest czysto, przytulnie, trochę gotuję lub zamawiam jedzenie.

Po co mi żyć z mężczyzną, żeby gotować dla niego, prać i sprzątać po nim? Nie chcę, żeby ktoś kontrolował moje wydatki, patrzył, ile kosztuje ubranie, kosmetyki czy produkty spożywcze. Mam się dobrze i tak, więc nie chcę być służącą i niczego zmieniać.

Mężczyzna robi prezenty tylko z okazji świąt: Nowy Rok, urodziny. I czas spędzamy w sypialni wyjątkowo. Wszystko mi odpowiada, nie chcę go urazić odmową, ale powiedziałam, że to nie dla mnie interesujące. Nie ustaje w pytaniach, chce znać powód.

Jak najlepiej odmówić? Mówić całą prawdę, którą napisałam wyżej, naturalnie, w twarz nie zamierzam.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *