Wyobraź sobie twarz tak anielską, że przypomina niewinność gwiazd kina w czasie wojny … tylko po to, by zdać sobie sprawę, że za nią czai się potwór, który czerpie przyjemność z bólu i krwi. To była Irma Grese, młoda kobieta po dwudziestce, niesławny jako “piękna Bestia.
“Grasowała w nazistowskich obozach śmierci-Auschwitz i Bergen-Belsen-ubrana w ostry Mundur, włosy idealnie ułożone, zimny uśmiech na ustach. W dłoni dzierżyła bicz lub pistolet, a jej oczy błyszczały mieszanką okrucieństwa i zachwytu. Nie tylko wykonywała rozkazy; rozkoszowała się dręczeniem więźniów, jakby występowała na piekielnej scenie.
Sam dźwięk jej kroków może wywołać przerażenie w sercach. Więźniowie wyszeptali jej imię, jakby wzywając przekleństwo: “diabeł w przebraniu Anioła.”Każdy, kto znalazł się pod jej kontrolą, stał się ofiarą gry śmierci bez ucieczki.
Jej piękno było śmiertelną maską ukrywającą serce lodu i sadystycznego ducha pozbawionego Miłosierdzia. Ocaleni zeznali, że osobiście wybrała swoje ofiary, używając biczów, wyszkolonych psów i pistoletów do ich egzekucji, pozostawiając ślad niezliczonych zgonów, które uczyniły ją jedną z najbardziej znanych kobiet
Kiedy upadły nazistowskie Niemcy, jej uśmiech nie zawahał się. Stanęła przed salą sądową z mrożącym krew w żyłach opanowaniem, pozornie nieświadoma oceanów krwi, którą przelała. W 1945 roku jej życie zakończyło się powieszeniem, mając zaledwie dwadzieścia dwa lata. Mroczna legenda przetrwała. Jej imię pozostało wyryte w pamięci, piękna twarz, z której przerażenie przeniknęło do historii-twarz anioła oddychającego jak monste