Anita Werner na wakacjach. Wszyscy patrzą na jej nogi

Anita Werner jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Obecnie prowadząca “Fakty” TVN relacjonuje swój wakacyjny wyjazd z ukochanym do Stanów Zjednoczonych. Ostatnie zdjęcie dziennikarki wywołało falę komplementów. Nie sposób bowiem nie patrzeć na jej nogi. Komentarze internautów nie pozostawiają złudzeń.

Jedną z największych pasji Anity Werner oprócz swojej pracy i biegania jest podróżowanie. Tym razem prowadząca “Fakty” TVN wybrała się wraz z partnerem do USA. Od kilku dni para zwiedza zachodnią część Stanów.

Anita i jej partner Michał zwiedzieli już m.in. Las Vegas, Los Angeles i Wielki Kanion. “Jestem wielką szczęściarą, że mogłam tu być już drugi raz. Wielki Kanion Kolorado to naprawdę wielki cud natury. Jest nie tylko na mojej liście takich cudów, jest na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO” – zachwyca się dziennikarka.

Prezenterka wybrała się też do Parku Narodowego Sekwoi w Kalifornii. Anita przyznała, że było to spełnienie jej marzeń.

To było moje marzenie. Na własne oczy zobaczyć te giganty. Sekwoje w Parku Narodowym w Kalifornii to kolejny cud natury, którym nie mogę przestać się zachwycać – napisała na Instagramie dziennikarka.

“Niektóre z tych sekwoi mają ponad 3 tysiące lat, prawie 100 metrów wysokości i ponad 30 metrów obwodu. Numer jeden wśród nich nazywa się “Generał Sherman”. To największe drzewo na ziemi. Nie jest to wcale najwyższe drzewo, ani najszersze. To ogólna objętość jego pnia, czyni je największym. Zobaczcie jacy mali przy tych gigantycznych drzewach są ludzie. Albo samochody” – wskazuje prezenterka “Faktów”.

Uwagę internautów przyciągnęły nie tylko potężne drzewa, ale przede wszystkim długie i zgrabne nogi dziennikarki.

“Pani nogi jak sekwoje!!! Zazdro” ; “No to jest imponujące drzewo jeżeli konar jest dłuższy od nóg Anity. Pięknie!” – czytamny w komentarzach.

 

View this post on Instagram

 

A post shared by Anita Werner (@anita_werner_official)

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *