Moja teściowa zostawiła mnie ze wszystkim, a jej matka przyszła żądać, żebym myła naczynia i gotowała zupę. Co w ogóle dzieje się w tej rodzinie?

Gdy moja teściowa pracowała w innym mieście, przez jakiś czas mieszkaliśmy z mężem w jej mieszkaniu. Oprócz tego, opiekowaliśmy się także jego babcią, która mieszkała w sąsiednim bloku. Teściowa wracała do domu rzadko, ale gdy już się pojawiała, między nią a babcią nigdy nie było spokoju.

Teściowa ma 56 lat, a jej matka 78. Babcia ma specyficzny charakter, zawsze wszystko wie najlepiej. Choćby chodziło o najdrobniejsze rzeczy – upiera się, by robić coś po swojemu, nawet gdy prosimy, żeby tego nie robiła. Na przykład przynosi chleb, mimo że mówimy jej, że go nie potrzebujemy. Albo gotuje ogromną ilość pierogów, chociaż zaprosiliśmy ją tylko na obiad, a wszystko już było przygotowane.

Nie potrafimy zrozumieć, dlaczego tak się zachowuje. Przecież mogłaby zadzwonić i zapytać, czy potrzebujemy tych pierogów, a my grzecznie odpowiemy, że nie. Ale ona i tak je gotuje i przynosi, za każdym razem to samo.

Co gorsza, babcia ciągle powtarza nam, że teściowa powinna przekazać nam swoje mieszkanie. Sęk w tym, że sama babcia swojego mieszkania nikomu nie zapisała, a teraz oczekuje tego od swojej córki.

Pewnego dnia, po kolejnej kłótni, przyszła do mnie, gdy teściowej nie było w domu. Zaczęła mówić, że z naszą mamą jest coś nie tak, że psychicznie nie radzi sobie z pracą i że powinniśmy jej pomóc, gdy wróci do domu – na przykład umyć naczynia, ugotować zupę, żeby mogła odpocząć.

Patrzyłam na nią, nie wiedząc, co powiedzieć. Przecież ja i tak robię dużo w domu – zawsze zmywam, gotuję, piorę i dbam o kwiaty. Właściwie to teściowa nigdy nie narzekała, mamy dobry kontakt.

Po chwili odpowiedziałam jej, że wszystko jest w porządku, że już to robię. Babcia wstała, jakby nie myśląc długo, powiedziała: „Tylko nikomu o tym nie mów, nie chcę, żeby nas nastawiano przeciwko sobie” i wyszła. Na odchodne jeszcze dodała: „Zamknij za mną drzwi”.

Zostałam przy stole, trochę zaskoczona tą krótką rozmową. Coś tu nie gra. Czy ja czegoś nie rozumiem? Mam wrażenie, że teściowa ze swoją matką są w jakichś dziwnych układach, o których nie mam pojęcia.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *