Lucyna i Waldek w końcu dotarli na wakacje nad Morze Czarne. Ich córka ma pięć lat i nawet dwa dni w pociągu, nie stanowią dla niej problemu. Kobieta była bardzo szczęśliwa, że wreszcie wyrwali się na urlop.
Dziewczynka bardzo marudziłą w podróży, ale matka zabawiała ją jak tylko mogła. Czytała małej książki i razem rysowały, później dziecko popędziło na korytarz, by pobawić się z innymi dziećmi w pociągu.
Gdy dotarli na miejsce, był już wieczór, w podróży spędzili dwa dni. Tydzień urlopu minął bardzo szybko i nawet sie nie obejrzeli, już trzeba było wracać do domu.
Gdy wsiadali do pociągu, Lucyna zauważyła, że jakaś młoda kobieta wpatruje się w jej męża, on też utrwalił na niej swoje spojrzenie. Była gotowa zapomnieć o tym incydencie. Zaczęła ścielić łóżka w sypialnym przedziale, gdy nagle rozległo się pukanie do drzwi. Pojawiła się ta młoda kobieta, przeprosiła i poprosiła o pomoc w otwarciu puszki, mówiąc, że w jej przedziale są tylko panie. Waldek wstał i poszedł za nią. Kilka minut później wrócił i powiedział, że Małgosia, tak się nazywała tamta dziewczyna, ma doświadczenie w szachach i zaprosiłą go do gry, żeby szybciej zleciał czas w podróży. Poprosił Lucynę o zgodę, która skinęła głową i mąż wyszedł.
Po chwili ona i jej córka wyszły na korytarz, a z sąsiedniego przedziału dobiegał głośny śmiech. Przestało jej się to podobać, do tego Waldek wrócił bardzo zadowolony i cały czas opowiadał o młodej kobiecie. która ma takie same upodobania jak on, nawet lubią te same filmy. Lucyna dostrzegła, że spojrzenie męża się zmieniło, wydawał się jakiś inny. Była bardzo zła na męża, ale postanowiła nie robić awantury w pociągu.
Wtedy Waldek przypomniał sobie, że mieli razem wypić herbatę. Potem się uspokoił i wszyscy zasnęli, tylko ona nie mogła zasnąć, stała się zazdrosna. Z trudem powstrzymywała się od kłótni z mężem, ale uspokajała siebie, że niedługo będą w domu i zapomną o wszystkim.
Rano mężczyzna znów wymyślił jakąś wymówkę i poszedł do następnego przedziału. Zniknął na długi czas. Po jakimś czasie, Lucyna wyszła na korytarz, gdzie stał jej mąż z tą kobietą i miło rozmawiali. Waldek nigdy nie rozmawiał z nią w ten sposób, nie wiedziała co o tym myśleć, poczuła się bardzo urażona. Prowadzili nudne, zwyczajne życie, nie było czasu na podróże, na to, by gdzieś wyjechali we dwoje, mieli czas tylko dla siebie. Zdała sobie sprawę, że jej mąż nie jest nią zainteresowany.
Kiedy dotarli do swojego miasta, ta kobieta również wysiadła z nimi z pociągu. Waldek powiedział:
– wyobraźcie sobie, że Gosia też mieszka w pobliżu. Do jej miasta jest tylko 20 kilometrów. Pomogę jej zanieść rzeczy do taksówki.
Wściekła Lucyna wzięła córkę za rękę i poszły w przeciwnym kierunku.
Po urlopie małżeństwo wróciło do pracy, a ich córka do przedszkola. Mąż kobiety, jak nigdy wcześniej, często chodził na ryby, grał też w tenisa, choć wcześniej mało się tym interesował.
Pewnego ranka, mężczyzna poszedł do łazienki i zostawił swój telefon. Jego żona weszłą tam po jakimś czasie i usłyszała, że otrzymał wiadomość. Podniosła go i przeczytała: „Kochanie, będę za kilka godzin, spotkajmy się u mnie, stęskniłam się za Tobą, Twoja Gosia.
Puzzle w jej głowie ułożyły się w całość. To wędkarstwo i tenis, taki relaks nigdy nie był jego hobby.
Kiedy Waldek wyszedł z pokoju, Lucyna nadal stała z jego telefonem w rękach i płakała, jej mąż domyślił się wszystkiego. W milczeniu zaczął się ubierać, zabrał swoje rzeczy do torby, nie patrząc nawet w oczy żony, wziął kluczyki do samochodu i bezszelestnie wyszedł.
Kobieta rozwiodła się z nim, nigdy więcej go nie widziała.