Jak można zapomnieć o własnym dziecku, a pokochać drugie?

Odebrałam córkę ze szkoły, kiedy zaczepiła nas moja matka. Od dawna nie utrzymywałam z nią kontaktu. Dla mnie była jak czarny kot przebiegający przez drogę, zawsze przynosiła mi nieszczęście.

– Karolinko, cześć! Czy wiesz, że masz braciszka? Jest taki mały i bezbronny! Poproś mamę, żeby pozwoliła Ci go zobaczyć. Twój tatuś jest teraz taki szczęśliwy, zawsze marzył o synu – wykrzykiwała rozradowana babcia.

Moja córka nawet nie pamiętała, jak wyglądał jej tata, nie miała pojęcia o jakim braciszku mowa. Była przerażona nawet babcią, bo tak rzadko ją widywała, że nawet jej nie poznała.

– Dam Ci telefon, zadzwoń i złóż gratulacje dla tatusia. Tak pięknie wszystko zorganizował, przywiózł żonę ze szpitala do domu limuzyną i urządził huczne przyjęcie powitalne dla dziecka! Cudowny mężczyzna z niego, widać że się postarał – wielbiła mojego byłego męża.

– Pogratuluj mu ode mnie. My się spieszymy – odpowiedziałam.

– Nie potrzebuję brata i nie chcę się z nim spotykać! Z tatą też! – krzyczała moja córka.

Widziałam, że się tym przejęła, więc zabrałam ją do kawiarni na ciastko, by wynagrodzić jej stres.

Rozstaliśmy się z byłym mężem, gdy córka miała zaledwie miesiąc, a oficjalny rozwód dostałam dopiero po upływie roku. Początkowo mój były mąż interesował się naszym dzieckiem, przyjeżdżał w odwiedziny, regularnie dzwonił, ale potem najzwyczajniej w świecie zapomniał o nas. Poznał nową kobietę, ale czy to jest powód, by zapomnieć o córce?

Zaszłam w ciążę będąc nastolatką, myślałam, że to za wcześnie, więc planowałam usunąć ciążę. Wtedy mój chłopak, a teraz już były mąż, był temu przeciwny i czekał na narodziny. Miałam nadzieję, że stworzymy trwałą i kochającą się rodzinę, a okazało się jednak, że dla męża rodzina była niewiele warta. Moja mama na początku nie mieszała się w nasz związek przed narodzinami dziecka. Dopiero później postanowiła krytykować każdy mój ruch, przy tym wychwalając mojego męża. Po porodzie rozpętało się piekło, córka była bardzo niespokojnym dzieckiem i mój mąż był zirytowany ojcostwem. Unikał przebywania z nami w każdym możliwym momencie. Nie mogłam na niego liczyć, jego wsparcie w obowiązkach czy wsparcie mentalne było zerowe.

Co do rozstania z mężem… Cóż, było wiele powodów. Pewnego wieczoru, po powrocie ze spotkania z kolegami, powiedział mi, że nigdy nie chciał mieć ze mną dziecka, po czym popchnął naszą córkę, która bawiła się na podłodze. Zadzwoniłam po siostrę i przerażona pojechałam z dzieckiem do szpitala. Całe szczęście nic się nie stało, ale już wtedy wiedziałam, że muszę podjąć radykalną decyzję i muszę zadbać o dobro dziecka.

Czara goryczy przelała się, gdy mąż oznajmił mi, że zawiódł się na ojcostwie. Według niego ten czas powinien wyglądać inaczej, a winę za ten stan ponosiłam ja. Wtedy poprosiłam mamę o pomoc i przyjęcie nas pod swój dach. Niestety, nie było mi dane nacieszyć się wsparciem długo. Mama obwiniała tylko mnie o rozstanie z mężem. Dzwoniła do niego każdego dnia i godzinami omawiała z nim moje błędy wychowawcze.

Odważyłam się na kolejną zmianę dla mojej córki. Zapisałam się na studia zaoczne, bo zawsze marzyłam o zdobyciu wyższego wykształcenia i w przyszłości stabilnej pracy. Zamieszkałam w akademiku dla samotnych matek. Moja mama mieszkała niedaleko, jednak nigdy nas nie odwiedziła, zachowywała się tak, jakby nas nie znała. Jedyne co mój mąż robił dla swojej córki, to groszowe alimenty, które nie wystarczały nawet na podstawowe potrzeby.

Od dalszej rodziny dowiadywałam się, że moja mama ubolewa, że nie dokonałam aborcji. Nie załamałam się, walczyłam dla córki. Wynajęłam kawalerkę i poznałam dobrego mężczyznę, który bardzo mnie wspierał. Wszystko powoli zaczęło się układać.

Jestem zraniona i nie chodzi tu o mnie, ale o moje dziecko. Były mąż od wielu lat nie wręczył córce nawet prezentu urodzinowego, nie wspominając o tym, by interesował się szkołą czy zdrowiem.

Skąd w ludziach taka bezczelność? Jak można zapomnieć o jednym dziecku, a pokochać drugie?

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *