Tina była w ciąży i nie podobało jej się, że jej mąż spędza więcej czasu ze swoim synem z pierwszego małżeństwa. Ale jeden incydent zmienił wszystko…

Mąż Tiny zadzwonił do niej i ostrzegł, że jej matka jest chora, a syn prawie nie wychodzi z domu. Musiał z nim wyjść. Tina była niezadowolona z tego powodu i przypomniała mu, że jest w ciąży i również potrzebuje uwagi.

Zdenerwowana, nie zdawała sobie sprawy, jak dotarła z biura na przystanek autobusowy. Nie podobała jej się sytuacja z dzieckiem z pierwszego małżeństwa jej męża: został osierocony po śmierci matki, ale miał bardzo młodą babcię. Niech ona się nim zajmie. “Co to ma wspólnego ze mną?”, pytała siebie Tina. Kiedy Daniil po raz pierwszy powiedział jej o śmierci żony, natychmiast zaproponował, że przygarnie Valerę, ponieważ był jego własnym synem.

Ale Tina poprosiła go, by ją zrozumiał i odmówiła przyjęcia chłopca. Mąż nie kontynuował, ponieważ jego żona była w ciąży i nie mógł się denerwować, chociaż był zraniony i zdenerwowany. Jego oczy przygasły. Danylo spędzał cały czas w domu byłej teściowej i spędzał czas z synem. Tinie bardzo się to nie podobało. Była teściowa jej męża nigdy nie powiedziała ani jednego złego słowa, ale to oceniające spojrzenie…

Siedząc w autobusie, myślała o wszystkim, ale jej myśli przerwał telefon i głos kobiety, która dość głośno rozmawiała z matką. Dowiedziawszy się czegoś, z trudem powstrzymywała emocje. Po skończonej rozmowie zaczęła opowiadać swojej przyjaciółce, co wydarzyło się w autobusie: “Wyobrażasz sobie, nasz kot Barsik uratował psa!

– Jak to? – Moja mama dostała małego rudego kotka dwa lata temu. Nie umiał jeszcze jeść, a kiedy mama poszła po rurkę do karmienia, nie mogła go znaleźć. Zniknął. Po długich poszukiwaniach znalazła go w budce naszego psa Nargiza, który był wtedy wolny.

Nargiz zaczęła więc karmić Barsika. A dzisiaj Barsik przyszedł i miauczał bez przerwy, wskazując na drzwi. Mama zrozumiała, że on gdzieś woła. Poszła za nim do lasu i okazało się, że nasza Nargiz została uwięziona… jeszcze trochę czasu i nie udałoby się jej uratować… Barsik ją uratował… – Tak… jak wierne są zwierzęta, ile mają w sobie miłości i troski… – To prawda! Nawet tacy ludzie są rzadkością!” jej przyjaciółka wsparła dziewczynę. Tina była zdenerwowana, nagle zrozumiała:

“Jaka jestem okrutna”. Wysiadła z autobusu i pobiegła do domu przez park. Tam zauważyła mężczyznę i jego syna i podeszła do nich (teściowa mężczyzny mieszkała w pobliżu). Tina zapytała ich grzecznie, co robią i zaproponowała kontynuowanie rozmowy w domu. Chłopiec był zakłopotany i powiedział, że musi powiedzieć babci przed pójściem do domu.

Chodźmy napić się herbaty” – zaproponowała Tina, uśmiechając się. W domu nakryli do stołu, a chłopiec pomógł Tinie. Nagle zapytała go: “Chciałbyś mieć siostrę?” “Tak, oczywiście!” odpowiedział natychmiast, “Będę ją chronił przed wszystkimi i bawił się z nią”. Tina przytuliła chłopca. Mąż spojrzał na żonę z wdzięcznością. Z jego oczu popłynęły łzy.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *