Zostałam zaproszona jako druhna, ale nie powiedziano mi, na czyj ślub idę. W środku wesela, siedząc obok niej, spojrzałam pod stół i zamarłam.

Nie jest łatwo na wakacjach, jeśli nie znasz zwyczajów. Różni ludzie, różne zasady. Zostałam zaproszona jako druhna na wesele. Nie znałyśmy panny młodej. To znaczy, ona znała mnie, ale ja jej nie. Zaproszenie przyszło od wspólnych znajomych. Zostałam ubrana tak, jak powinnam i zaprowadzona do pary młodej. Nie wolno mi było patrzeć na dziewczynę, nie powinienem. Miałem ją chronić. Patrzę na nią z boku, zaciekawiony. Ale nie można jej zobaczyć – welon zakrywa jej twarz. Dobra, chyba spojrzę na stół. Żeby coś zjeść, będę musiał otworzyć buzię naszej “Gulchatai”. Albo dadzą mi zdjęcie i wtedy będę wiedział, dla kogo była druhną. Do tego czasu pannę młodą rozpoznam tylko po sukni ślubnej.

Tymczasem orszak ślubny podążał standardową trasą: Urząd Stanu Cywilnego, kościół, Eternal Flame. Dotarliśmy do restauracji i goście zajęli swoje miejsca. Drużyna panny młodej i pana młodego, w tym ja, zostali usadzeni na czele stołu w kształcie litery “T”. Jak mi wcześniej powiedziano, będą próbowali porwać pannę młodą lub przynajmniej ściągnąć jej but. Żadna z tych rzeczy nie powinna mieć miejsca. To mój obowiązek. Siedzimy tam, ucztujemy, a ja jednym okiem próbuję znaleźć pannę młodą, a drugim pilnuję gości. Wypełniam swój obowiązek.

Ale panna młoda siedzi i nic nie je. Próbuje grać w karty skromności. A ja ją osłaniam, tu i tam. Osłaniam ją przed próbami “porywaczy”. Po kilku próbach, widząc, że nie da się mnie uniknąć, “intruzi” udali się na wędrówkę po but panny młodej. Zauważyłem, że ktoś zniknął zza stołu. Spojrzałem pod stół i zobaczyłem, jak się do mnie skradają. Od razu wiedziałem co robić – podniosłem pannę młodą na kolana i owinąłem jej nogi suknią. Panna młoda krzyknęła, wyrwała mi się, uciekła, zdjęła but, rzuciła go pod stół i krzyknęła: “To koniec, zostałam porwana”, pobiegła do toalety. Stałem tam zdezorientowany, goście upadli na podłogę ze śmiechu. Potem wyjaśnili mi, że przesadziłem z ochroną. I nie dali mi zdjęcia nowożeńców. Nigdy nie dowiedziałem się, kim była panna młoda.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *