Mężczyzna wyrzucił swoją żonę z domu. Czasami bił ją i wyzywał różnymi rzeczami. Nie chcę tego wszystkiego opisywać. Ale wyrzucił tę kobietę razem z moją matką. Ona nawet nie mogła mieć dzieci. Wadliwa, jak nazywał ją mąż i jego matka. A na drugi dzień ten były mąż spotkał żonę, którą wyrzucił. Minęło prawie półtora roku. To było bardzo przyjemne spotkanie: ta żona chodziła w pięknych ubraniach.
Pchała przed sobą wózek z bliźniakami. I sama wyglądała jak gwiazda filmowa. Mój były mąż zapytał tylko: “Czy to są twoje dzieci?”. Był zdezorientowany. Może myślał, że żona, którą wyrzucił z domu, mieszka w magistrali ciepłowniczej albo spadła z góry. A wielki łysy pułkownik odpowiedział byłemu mężowi: “Moje!”.

Pchał również wózek z artykułami spożywczymi do samochodu, nieco z tyłu. “To moje!” – powiedział. A potem ta rodzina odjechała samochodem. Dobrym samochodem. A była wadliwa żona pomachała byłemu mężowi przez okno. Tak jakby, śmiało, Ameryko. Niech spotkania z niezbyt dobrą przeszłością odbywają się w ten sposób. Dobre spotkania ze złą przeszłością. I pamiętaj, aby pomachać na pożegnanie, z wdziękiem, elegancko. I udać się do szczęśliwej przyszłości.