Dlaczego byłam taką porażką? Nie znałem ojca, ojczym mnie nie kochał. Moja matka zostawiła nas, gdy miałem siedemnaście lat. “Jedź na wieś do babci”, powiedział mi, kiedy moja matka zmarła. Poszedłem na studia kulinarne.
Uczyłem się na kucharza. Podczas studiów mieszkałem w akademiku. Po ukończeniu studiów zacząłem pracować. Wynajęliśmy mieszkanie razem z przyjacielem. “Nie dogadywałam się z facetami. Związek trwał nie dłużej niż miesiąc. Pytałam znajomych: “Dlaczego oni mi to robią?”. Powiedzieli, że jestem jak otwarta książka. Nie ma we mnie żadnych tajemnic. Tylko rodzynki. Ale pewnego dnia miałam szczęście. Poznałam faceta w mediach społecznościowych.
Wszystko zaczęło się od korespondencji, potem zaczęliśmy się spotykać. Powiedział mi, że jego rodzice nie byli biednymi ludźmi, mieli własną farmę i kebabownię. Fakt, że byłam kucharką czynił ze mnie wartościową synową.
Obiecano mu mieszkanie, jeśli poślubi dobrą dziewczynę. Zabrał mnie do domu swoich rodziców na badania kontrolne. Teściowa dręczyła mnie moimi umiejętnościami kulinarnymi, prosząc o przepisy. Potem poprosiła mnie, żebym ugotowała potrawy, w których byłam najlepsza.
Potem wszystkiego próbowała. Coś pochwaliła, coś skrytykowała. Ale w końcu ją zadowoliłem i dostaliśmy zgodę na ślub. Moi rodzice kupili mieszkanie, zgodnie z obietnicą. Ale to było zrobione zanim się pobraliśmy.
Wtedy nie zwracałem na to uwagi. Byłem wniebowzięty. Zacząłem pracować w ich kebabowni jako kucharz. Nie płacili mi pensji. Przekazywali procent dochodów swojemu synowi, a on dawał mi, ale bardzo niewiele.
W ciągu dwóch lat małżeństwa dwukrotnie poroniłam. Za pierwszym razem moja teściowa tylko narzekała, ale za drugim razem zdenerwowała się, nazwała mnie zepsutą i oskarżyła o bycie dziwką. Mój mąż złożył pozew o rozwód, a ja zostawiłam ich w tych samych ubraniach, w których przyszłam.
Nie dali mi żadnych pieniędzy. Musiałam zacząć od zera w wieku trzydziestu czterech lat. Teraz wynajmuję pokój i pracuję w jadalni. Życie powoli staje się lepsze. Chcę wierzyć, że pewnego dnia szczęście się do mnie uśmiechnie.
