Mama poprosiła nas, abyśmy kupili jej opał na zimę. Jednak wkrótce odkryliśmy, dokąd naprawdę trafiała nasza pomoc

Pod koniec sierpnia zadzwoniła do mnie mama, z prośbą, byśmy z mężem pomogli jej zebrać jabłka z sadu. Obiecałam, że przyjedziemy, bo mama samotnie mieszka na wsi, odkąd zmarł mój ojciec. Mam siostrę Anię, która mieszka w naszym mieście, niedaleko nas. Myślałam, że mama również zadzwoniła do Ani z prośbą o pomoc.

Ania jest zamężna i ma syna, tak jak ja. Obie żyjemy na podobnym poziomie, ale siostra uważa, że życie jej nie rozpieszcza. Ciągle narzeka na brak pieniędzy, trudności życiowe i zły stan zdrowia. Cała nasza rodzina współczuje tylko jej. Ostatnio Anię zwolniono z pracy i teraz wszyscy starają się jej pomóc, a zwłaszcza nasza mama.

Gdy przyjechaliśmy na wieś, byłam bardzo zaskoczona: byliśmy z mężem sami, a siostry z rodziną nie było. Przez dwa dni sami zbieraliśmy owoce. Mama ciągle mówiła, że musi dać więcej owoców Ani, bo ona nie ma na to pieniędzy. I że w tym sezonie musi narobić dla niej przetworów i mrożonek, podkreślając na każdym kroku, że ja pracuję i mogę sobie wszystko kupić, a siostra nie ma pracy i nie może sobie na to pozwolić. Nic nie powiedziałam, postanowiłam to przemilczeć.

A później, kiedy już mieliśmy wracać do domu, mama podeszła do nas i zapytała, czy moglibyśmy kupić dla niej opał na zimę, ponieważ emeryturę ma niską i pieniędzy na to jej nie wystarczy, a w domu trzeba czymś palić. Mój mąż obiecał, że się tym zajmie.

Parę dni później, dowiedzieliśmy się, że Anka kupiła sobie nowy, drogi telefon, a mama dołożyła jej do tego 2000 złotych. Siostra sama się tym pochwaliła, a mama potwierdziła, mówiąc, że telefon to teraz podstawa, a Ani się zepsuł, a nie stać jej było na nowy, więc jej pomogła.

Jak widać, mama współczuje siostrze i robi dla niej wszystko, bo ta narzeka na życie.

A jeśli ja nie narzekam, to znaczy, że nic mi nie potrzeba i nie trzeba mi pomagać?

Teraz z mężem nie chcemy dawać mamie pieniędzy na opał, niech kupi go siostra, ale boję się, że mama się obrazi i opowie rodzinie, że nie chciałam jej pomóc.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *