Mój syn i jego żona kupili dom obok, i już wyobraziłam sobie, jak wspaniale będzie się nam mieszkać obok siebie. Jednak kilka dni później poznałam prawdziwą naturę synowej.

Paweł wziął za żonę Marię, gdy mieli dwadzieścia trzy lata. Początkowo cieszyłam się, że mój syn wreszcie postanowił się ustatkować, ale potem odkryłam prawdziwą naturę jego żony. Oszczędzili pieniądze i planowali kupić własny dom. Bardzo spodobał mi się ten pomysł, ponieważ od dawna marzyli o domu obok. Już wyobraziłam sobie, jak dobrze będziemy żyć w sąsiedztwie. Moglibyśmy zburzyć niskie ogrodzenie i stworzyć wspólny ogród warzywny, często nawzajem się odwiedzając. Niestety, moje marzenia nie pokrywały się z planami rodziny mojego syna.

Kupili dom, ale nie mieli zamiaru usuwać ogrodzenia. Starałam się porozmawiać z synem, ale on w pełni popierał decyzję żony. Maria twierdziła, że każdy potrzebuje swojej przestrzeni osobistej. Byłam w szoku! Zawsze starałam się wychować syna jako osobę niezależną, a teraz znalazł się pod wpływem żony. Byłam zawiedziona. Maria zasadziła kwiaty na ich działce. Dlaczego kwiaty? Mogliby tam posadzić wiele użytecznych roślin! Nawet zawiesiła hamak, by odpocząć. Po co to wszystko? Czym ona jest zmęczona? Przecież cały dzień spędza w biurze, przyklejona do komputera, a potem wraca do domu.

Miałam nadzieję, że mój syn wybierze pracowitą i oszczędną dziewczynę na żonę, ale się myliłam. Maria jest naprawdę leniwa. Nigdy nie pomogła mi w ogrodzie. Mówi, że kupowanie warzyw w sklepie jest prostsze i wygodniejsze. Później przyszła matka Marii. Wspomogła sfinansowanie zburzenia ogrodzenia między nami i postawienia dużo większego. Teraz nie mogliśmy nawet na siebie spojrzeć, jak obcy sąsiedzi! Jak tak można?! Moje oburzenie nie miało granic. Zorganizowali grilla i zaprosili mnie z mężem. Nie poszłam, byłam zbyt obrażona. Myślałam, że syn przynajmniej przeprosi, ale tak się nie stało. Byłam rozczarowana własnym synem, okazał się być prawdziwym rozczarowaniem.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *