Małżeństwo mojej córki nie było tak udane, jak mogłoby się wydawać z zewnątrz. I wiem, kto za to odpowiada.
Mój zięć posiada mieszkanie – małe, jednopokojowe, które kupiła dla niego jego matka. Mojej córce nie podoba się fakt, że jej teściowa myśli, iż może odwiedzać ich, kiedy tylko ma na to ochotę. Na dodatek, często zdarza się, że teściowa nocuje u nich w domu.
W tym tygodniu moja córka zapytała, czy może przeprowadzić się do mnie na kilka dni. Oczywiście zgodziłam się. Mój zięć ma już trzydzieści lat i pracę, ale jego matka wciąż nie przekazała mu prawa własności do mieszkania. Wydał swoje własne pieniądze na remont, zakup nowych mebli i sprzętu AGD. Jednak teściowa, jak zawsze, uważa, że ma prawo przychodzić, kiedy tylko ma na to ochotę, ponieważ to jej mieszkanie.
Nie informuje nawet o swoich wizytach, czasem zostaje nawet na miesiąc. Mieszkają we troje w ciasnym, jednopokojowym mieszkaniu, co komplikuje życie każdego członka rodziny. Teściowa nie ma taktu, wszędzie wsadza nos, krytykuje i narzuca swoje zdanie. Wydaje się, że nie zdaje sobie sprawy z niedogodności, które sprawia wszystkim.
Dlatego córka przyjeżdża do nas, aby uniknąć wizyt teściowej. Chociaż mój zięć nie jest zachwycony sytuacją, nie może nic powiedzieć, ponieważ to mieszkanie należy do jego matki.
Ja również niewiele mogę pomóc, ponieważ mieszkamy w dwupokojowym mieszkaniu z moim mężem i młodszą córką. Wszystko, co mogę zrobić, to zaoferować córce tymczasowe schronienie. Martwię się, że częste wizyty teściowej zaszkodzą relacjom młodej pary. Nawet raz dzwoniłam do niej, prosząc, by przestała niepokoić młodych, ale odmówiła posłuchania.
Mam nadzieję, że w najbliższym czasie będą mogli rozwiązać ten problem i stworzyć dla siebie bardziej komfortowe warunki życia.
